Reklama

Dwupiętrowy apartament Marcina Tyszki na warszawskim Żoliborzu bez wątpienia należy do jednych z najbardziej barwnych i ekstrawagancko urządzonych posiadłości w polskim show-biznesie. Fotograf mody i juror "Top Model" stawia bowiem nie nieoczywiste połączenia kolorystyczne, gigantyczne, luksusowe dodatki, a także wyszukane egzotyczne rośliny, które zdobią nie tylko wnętrza jego apartamentu, ale także ogromny ogród na dachu z widokiem na Warszawę.

Rośliny opanowały każdy kąt mieszkania Marcina Tyszki, ale to dachowy ogród kradnie całe show

W tym mieszkaniu zieleń nie jest dodatkiem, tylko motywem przewodnim. Rośliny pojawiają się w każdym pomieszczeniu, przechodzą między strefami i wchodzą na dach, gdzie taras zamienia się w bujny, egzotyczny ogród. Właśnie tak mieszka juror polskiej edycji "Top Model", Marcin Tyszka.

Moja mama śmieje się, że rośliny egzotyczne to już nie tylko moje hobby, ale i obsesja.
- mówił jakiś czas temu Marcin Tyszka w rozmowie z Elle Wnętrze.

Co więcej, znany fotograf, który 13 kwietnia br. świętuje swoje 50. urodziny, w jednym z wywiadów przyznał wprost, że cała roślinna kolekcja mogła kosztować tyle, co luksusowe auto.

Najbardziej filmowy element apartamentu to taras na dachu. Z jednej strony jest panorama Warszawy, z drugiej wrażenie, że miasto znika za ścianą zieleni. Na górze znajdują się egzotyczne rośliny, leżaki, stoliczek i mały barek, czyli gotowa przestrzeń na letnie spotkania. Widok jest równie imponujący jak ten z nadmorskiego apartamentu Kuby Wojewódzkiego.

Od monstery po róż: wnętrza w mieszkaniu Marcina Tyszki grają kolorami i detalem

W apartamencie Marcina Tyszki trudno mówić o jednym stylu. To raczej świadomy miks, w którym intensywne barwy, printy i faktury działają jak scenografia – odważna, ale przemyślana. Jadalnia ma swój mocny znak rozpoznawczy: motyw monstery pojawia się nie tylko w roślinach, lecz także na ścianach, suficie i obiciach krzeseł.

Salon jest dwupoziomowy, a jego tło – białe podłogi i ściany – mocno kontrastuje z zielenią i kolorami dodatków. W tej przestrzeni uwagę przyciąga różowa kanapa o nietypowym kształcie oraz duże okna ze szprosami, które budują charakter wnętrza. Jest też garderoba, gdzie dominuje róż, a wejście prowadzi przez zasłonę w kwiatowo-zwierzęcy wzór. Nawet sypialnia potrafi zaskoczyć, w pomieszczeniu znalazła się bowiem także wyszukana wanna.

Kuchnia dla odmiany jest spokojniejsza i biała, z ukrytymi sprzętami. Zamiast klasycznego stołu pojawia się barek – przywoływany jako projekt Gio Ponti – co dobrze pasuje do deklarowanej funkcji tej strefy: spotkań i towarzyskiego rytmu domu.

Sztuka, design i podróże mialy ogromny wpływ na design mieszkania Tyszki

Ten apartament to przestrzeń pełna wspomnień i pamiątek zbieranych przez lata. Wśród elementów, które budują jego tożsamość, pojawiają się kolekcjonowane magazyny oraz ministudio z komputerem, monitorami i archiwum negatywów. Ważną rolę gra też sztuka i design: w mieszkaniu są przedmioty kojarzone z nazwiskiem Gio Ponti, a także grafiki znanych twórców XX wieku, takich jak Joan Miró, Antoni Tàpies, Salvador Dalí czy Bernard Buffet. Do tego dochodzą ściany, które nie udają neutralnych: pojawiają się na nich m.in. banany, kwiaty i ręcznie malowane tapety z paryskiej wytwórni de Gournay.

Tyszka tłumaczy swoje wybory doświadczeniami z życia w miastach takich jak Madryt i Barcelona oraz inspiracjami z podróży, m.in. do Ameryki Południowej i Indonezji.

Projektowanie wciągnęło mnie na maksa… moje podejście do koloru i printów w Polsce uważane jest za bardzo odważne… a ja zawsze żyłem w Madrycie czy Barcelonie, gdzie kolor pojawia się wszędzie
- pisze na Instagramie Marcin Tyszka.

Co więcej, apartament Marcina Tyszki doczekał się nawet własnego instagramowego konta.

Zobacz także:

Rośliny opanowały każdy kąt mieszkania Marcina Tyszki, ale to dachowy ogród kradnie całe show
Rośliny opanowały każdy kąt mieszkania Marcina Tyszki, ale to dachowy ogród kradnie całe show, Fot. Instagram/tyszka_marcin
Reklama
Reklama
Reklama