Dramatyczny koniec Pawła Zduńskiego w "M jak miłość"? Nie wytrzymał po śmierci Franki
Śmierć Franki wstrząsnęła nie tylko fanami "M jak miłość", ale także Pawłem Zduńskim. Bohater, który nagle został wdowcem, nie radzi sobie z depresją po stracie ukochanej. Niestety jego problemy zdrowotne osiągną punk krytyczny. Widzowie zobaczą dramatyczne sceny z listem pożegnalnym w tle.

Po śmierci Franki widzowie "M jak miłość" z wielkim niepokojem śledzą dalsze losy Pawła Zduńskiego. Wdowiec wyraźnie załamał się po rodzinnej tragedii i przestał radzić sobie z życiem. Nie był w stanie dłużej zajmować się swoim synem. W skutek dramatycznych decyzji jego mama, Maria Rogowska nie tylko wzięła na siebie walkę o opiekę nad wnukiem, ale także walkę o przyszłość syna. Niestety zdesperowany Paweł Zduński podjął tragiczne kroki.
Paweł Zduński z "M jak miłość" zostawi list pożegnalny
W ostatnim czasie widzowie zaczęli się zastanawiać, czy Paweł Zduński wróci do rodziny po śmierci Franki w "M jak miłość". Niestety w jednym z kwietniowych odcinków dojdzie do tragicznych scen, które wywołają jeszcze większy niepokój wśród fanów kultowej telenoweli Telewizji Polskiej.
Dramatyczne sceny rozegrają się w 1926. odcinku "M jak miłość". Pogrążony w depresji Paweł Zduński będzie zdesperowany. Postanowi sięgnąć po alkohol i zażyje tabletki nasenne. Po tej niebezpiecznej mieszance bohater straci przytomność. Gdy na miejscu pojawi się Maria Rogowska, nie będzie mogła ocucić syna i wezwie pogotowie.
Ukochany tragicznie zmarłej Franki wcześniej napisze krótki list pożegnalny, który skieruje do swojej matki. W wiadomości napisze jedynie: "Mamo, przepraszam". Czy interwencja ratowników zostanie przeprowadzona na czas? A może widzów czeka pożegnanie z kolejnym bohaterem "M jak miłość"? Fani przekonają się 20 kwietnia.
Dramat Pawła Zduńskiego z "M jak miłość"
Paweł Zduński z "M jak miłość" popadł w głęboką depresję po śmierci Franki. Bohater nie tylko zostawił swojego syna pod opieką matki, ale także wyjechał z domu i odciął się od całej rodziny. Maria Rogowska musiała z czasem zająć się nie tylko wnukiem Antosiem, ale też Pawłem.
Zaniepokojona stanem syna Maria Rogowska będzie chciała odwiedzić go w leśniczówce. Jednak nie zastanie tam syna. Kobieta rozpocznie desperackie poszukiwania Pawła Zduńskiego. W tej sprawie skontaktuje się z drugim synem, Piotrem. W końcu emocje wezmą górę.
Nie mogę go ciągle pilnować! Mam swoją rodzinę, żonę, czwórę dzieci, które mnie potrzebują… Spotkało go coś strasznego, ale zaczynam myśleć, że jest cholernym egoistą!
Zobacz także:
- To już koniec Kamy i Marcina w "M jak miłość". Tak będzie wyglądała ich ostatnia rozmowa
- "M jak miłość": widzowie znowu nie kryją oburzenia. Odejście Franki to dopiero początek

