Dramat gwiazdy "Hotelu Paradise"! Utknęła za granicą
Amanda Mikołajczak, doskonale znana widzom z dziesiątej edycji "Hotelu Paradise", wybrała się na egzotyczne wakacje na Mauritius. Gwiazda popularnego reality show nie może jednak wrócić do Polski, o czym poinformowała swoich obserwatorów na Instagramie.

Biuro podróży zaproponowało jej powrót z przesiadką w Dubaju, jednak w związku z trwającymi działaniami wojennymi ruch lotniczy w tamtym rejonie jest obecnie poważnie utrudniony. Influencerka będzie musiała pozostać na wyspie znacznie dłużej, niż planowała. Pokazała ceny biletów, które szokują.
Amanda zdobyła serca widzów "Hotelu Paradise"
Amanda Mikołajczak, 22-latka z Wrocławia, od pierwszego wejścia do rajskiej willi dziesiątej edycji "Hotelu Paradise" wzbudziła ogromne emocje. Pewna siebie, bezpośrednia i świadoma swoich atutów, błyskawicznie przyciągnęła uwagę panów, czym wywołała niemałe poruszenie wśród pozostałych uczestniczek. Widzowie docenili jej autentyczność i temperament, a w sieci momentalnie zrobiło się o niej głośno.
Po programie Amanda nie zwolniła tempa. Aktywnie działa w mediach społecznościowych, podgrzewając zainteresowanie swoją osobą i zdradzając kulisy pobytu w show. Jej szczere komentarze i odważne podejście do relacji sprawiły, że dla wielu fanów to właśnie ona stała się jedną z najjaśniejszych gwiazd sezonu. Niestety ostatnio uczestniczka randkowego show mierzy się z wyjątkowo trudną sytuacją, o czym opowiedziała swoim obserwatorom na Instagramie.
Amanda z "Hotelu Paradise" utknęła na Mauritiusie
Gwiazda "Hotelu Paradise" wpadła w nie lada tarapaty na Mauritiusie. Celebrytka, która początkowo chwaliła się egzotycznymi wakacjami w mediach społecznościowych, od kilku dni bez powodzenia próbuje wrócić do Polski, bo… nie ma jak znaleźć normalnego lotu - wszystkie połączenia przez Bliski Wschód są mocno zakłócone przez działania wojenne.
Amanda pokazała w sieci, ile kosztują bilety powrotne i fani aż opadli z wrażenia - za jedno miejsce trzeba zapłacić ponad 20 tysięcy złotych! Zamiast pakować walizki i wracać do domu, celebrytka wciąż przedłuża swój pobyt na rajskiej wyspie, relacjonując trudne poszukiwania lotów i ogromne ceny biletów. Mimo stresu podkreśla, że czuje się bezpiecznie i dostaje dużo wsparcia od obsługi hotelu.
Humory nam dziś opadły przez całą sytuację, ale staramy się być dobrej myśli i doceniamy, że tu jesteśmy bezpieczne. Ludzie w hotelu są cudowni, okazują nam sporo wsparcia i pomagają jak mogą
Zobacz także:
- Obserwował je na planie "Hotelu Paradise". Wyszła prawda o Zając i El Dursi
- Fani nie poznają Edyty Zając na nowym plakacie "Hotelu Paradise". "To chyba żart"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.