Reklama

Doda i Radosław Majdan byli kiedyś jednym z najgłośniejszych małżeństw w polskim show-biznesie. Oficjalnie ich związek zakończył się rozwodem w 2008 roku, jednak jak przyznała wokalistka, przez pewien czas po rozstaniu wciąż mieli wypracowany kontakt. Na przeszkodzie ich relacji stanęła jedna, graniczna sytuacja, w której uczestniczyła Małgorzata Rozenek-Majdan.

Doda wyznała, dlaczego nie ma kontaktu z Radosławem Majdanemn

Doda w rozmowie w "Galaktyce Plotek" opisała kulisy wydarzenia, które według niej przekreśliło szanse na normalny kontakt z byłym mężem. Do przełomowego spotkania doszło podczas imprezy w ambasadzie amerykańskiej. Wokalistka relacjonowała:

Z Radkiem mielibyśmy dobry kontakt. Mieliśmy to wszystko przepracowane. Wszystko się zepsuło na imprezie, gdy ja szłam ze swoim mężem, a on ze swoją żoną w ambasadzie amerykańskiej. (...) Idziemy parą na parę, myślę: boże w końcu będziemy taką patchworkową rodziną, będziemy się lubić, będziemy sobie robić grille. I mówię: zobacz poznasz mojego pierwszego męża. Będzie fajnie. Mówię cześć, a ona go łup! On się odwrócił i poszli.

Gwiazda przyznała, że po takim obrocie spraw była w ciężkim szoku.

Ja tak zostałam jak taki słup soli. Otworzyłam gębę, już jej nie zamknęłam. Ten obok pocieszał mnie z 25 minut na imprezie amerykańskiej. Drugi mąż pociesza mnie, dlaczego pierwszy mnie olał. Taka kuriozalna sytuacja. A później tendencja spadkowa
podusmowała Doda.

Spotkanie Dody i Małgorzaty Rozenek-Majdan

Nie jest tajemnicą, że niedawno Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan zobaczyły się podczas obrad komisji nadzwyczajnej w Sejmie, zabierając głos w sprawie bezdomnych zwierząt i funkcjonowania polskich schronisk. Doda przyznała jednak, że zobaczenie tam Rozenek było dla niej zaskoczeniem:

Ja nie wiedziałam, że ona będzie na pierwszym spotkaniu. Przyszłam do pani marszałek, Doroty Niedzieli i nagle zobaczyłam, że jest kamera i facet, który lata z telefonem, wszystko nagrywa i myślę sobie wow, ale mają tutaj w Sejmie social media opanowane. Zrobiłam krok dalej i zobaczyłam, że Małgorzata Rozenek też siedzi.
ujawniła dla Plotka.

Artystka przyznała, że początkowo zdenerwowała się faktem, iż uwaga mediów skupiona może zostać nie na problemie zwierząt, a na ich spotkaniu. Po chwili namysłu przyznała jednak, że taka sytuacja realnie mogła wpłynąć na nagłośnienie tematu zwierząt potrzebujących pomocy oraz uwolnienia z rąk oprawców w patoschorniskach, a to liczyło się wtedy dla niej najbardziej.

Zobacz także:

Doda wybuchła po pytaniu o Magdę Gessler. "Upokorzyłam cię publicznie"
Doda wybuchła po pytaniu o Magdę Gessler. "Upokorzyłam cię publicznie" Aliaksandr Valodzin/East News
Reklama
Reklama
Reklama