Marta Nawrocka coraz częściej zabiera głos w sprawach dotyczących życia publicznego. Towarzyszy prezydentowi podczas oficjalnych wydarzeń, spotyka się z przedstawicielami świata polityki i angażuje się w kwestie społeczne. Ostatnio pierwsza dama pojawiła się w podcaście Bogdana Rymanowskiego. Rozmowa dotyczyła między innymi jej roli, życia na oczach opinii publicznej oraz relacji z osobami, które spotyka w ramach prezydenckich obowiązków. W pewnym momencie prowadzący postanowił zadać jej pytanie dotyczące jednej z najważniejszych postaci polskiej polityki - Donalda Tuska. 

WIDEO

player placeholder

Marta Nawrocka wprost o Donaldzie Tusku. "Pana Donalda poznałam..." 

Podczas rozmowy poruszono mnóstwo interesujących tematów. Nawrocka opowiedziała m.in. o wychowaniu dzieci. Pojawiły się też kwestie związane z jej rolą pierwszej damy. Jak wiadomo, Nawroccy na co dzień spotykają się z wieloma politykami i znanymi osobami. Rymanowskiego ciekawiło, co Nawrocka sądzi o Donaldzie Tusku i czy zaprosiłaby go na obiad do Pałacu Prezydenckiego. 

Ja myślę, że bym zaprosiła. Bardzo chętnie poznałabym panią Małgorzatę. Nie miałam okazji osobiście jej poznać. Pana Donalda poznałam. Sympatyczny człowiek dla mnie. (...) Ja jestem otwarta, jak najbardziej tak - mówiła. 

Rymanowski zwrócił uwagę, że takie spotkanie mogłoby obniżyć "temperaturę politycznego konfliktu". Nawrocka przyznała mu rację. 

Zobacz także:

No tak. Ja bym zaprosiła, ja chętnie spotkam się z każdym - przy kawie, przy obiedzie, bo warto rozmawiać i wsłuchać się w drugiego człowieka, poznać go. Akceptujmy się tacy, jacy jesteśmy. Bez tej nienawiści, z szacunkiem do drugiego człowieka - dodała.  

Marta Nawrocka o swoich poprzedniczkach. "Każda pierwsza dama coś wniosła" 

W tej samej rozmowie Marta Nawrocka wypowiedziała się na temat poprzednich pierwszych dam. Jasno dała do zrozumienia, że każda z nich na swój sposób zapisała się w historii polskiej prezydentury.

Każda poprzednia pierwsza dama robiła tak, jak potrafiła najlepiej. Reprezentowała Polskę, działała społecznie, udzielała się charytatywnie, wspierała swoich małżonków. Ja nie jestem tutaj od oceniania, ale uważam, że każda pierwsza dama wniosła coś od siebie dla Polski, wkładała w to całe swoje serce, a to jest ciężka praca, taka publiczna - mówiła. 

Zobacz też: