Colin Farrell, Henry Tadeusz
Colin Farrel w marynarce

Colin Farrell jest jedną z gwiazd aktorskiej wersji filmu "Dumbo", która właśnie trafiła do kin. Były partner Alicji Bachledy Curuś spotkał się z Anną Wendzikowską i rozmawiał o swojej roli, temat szybko zszedł na dalsze tory i aktor chętnie opowiedział o ojcostwie. W końcu jest tatą dwóch chłopców: Henry'ego Tadeusza i Jamesa Padraiga. Gwiazdor przyznał, że aktorstwo daje mu możliwość funkcjonowania w świecie wyobraźni, co ułatwia mu porozumienie się z dziećmi. 

Colin Farrell w czasie rozmowy dużo mówił o filmie. Jego zdaniem dzięki niemu możemy na chwilę wrócić do dziecięcych cech charakteru, bujnej i pięknej wyobraźni. Jednak porusza też trudny temat samoakceptacji. Zdaniem aktora jest pochwałą niedoskonałości. Zobaczcie, jak poprzez ocenę filmu Farrell opowiedział o ojcostwie!

Zobacz takżeColin Farrell z synem na premierze filmu! Henry Tadeusz to już naprawdę duży chłopak

1/3
Colin Farrell, Henry Tadeusz
East News

Colin Farrell nawiązując do filmu "Dumbo" stwierdził, że każdy na różnych etapach życia boryka się z problemem akceptacji w grupie, dlatego trzeba pamiętać, że każdy człowiek jest wyjątkowy:

Wierzę w to, że każdy człowiek jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Każdy z nas jest doskonały, bez względu na to z czym przychodzimy na ten świat. Jesteśmy idealni, piękni i wartościowi. - mówił aktor w "Dzień dobry TVN"

Po tej wypowiedzi Anna Wendzikowska zapytała czy gwiazdor tego stara się nauczyć swoje dzieci? Colin Farrell bez wahania odpowiedział, że tak i dodał:

Mam dwóch, pięknych, skomplikowanych, wrażliwych, mądrych chłopców. Oni są fantastyczni, więc jedyne, co muszę robić przez większość czasu to nie przeszkadzać im.

2/3
East News

Aktor wspomniał też o tym, że bycia rodzicem każdy uczy się, kiedy pojawiają się dzieci:

Ja tak naprawdę nie wiem jak być rodzicem, jak być dobrym ojcem. Rozglądam się dookoła i widzę przykłady, jakim – myślę, że chciałbym być i jakim nie chciałbym być ojcem. To jest metoda prób i błędów. Dokładnie tak, jak samodoskonalenie siebie.

Okazuje się, że Colin Farrell ma bardzo zdrowe podejście do rodzicielstwa. Przyznaje, że ma wspaniałych synów, ale nie zamierza decydować za nich, jak mają żyć:

To są fajni chłopcy, wystarczy, że nie będę im wchodził w drogę. Może trochę wskazywał im kierunek.

 

3/3
ONS.pl

Aktor dodał, że w życiu jest wiele zła, dramatów, rozstań, śmierci, ale nie można przed tym wszystkim uchronić dziecka. W końcu sam rozstał się z Alicją Bachledą-Curuś i chociaż to ona na co dzień zajmuje się Henrym Tadeuszem, Farrell bardzo dużo czasu poświęca na jego wychowanie. Niedawno nawet zrobił przerwę od aktorstwa, aby więcej czasu poświęcić synom:

W życiu jest wiele bólu i jako rodzic jest się wobec tego bezsilnym. Nie da się ochronić dzieci, nawet nie powinno się robić tego zawsze i trudno zdecydować przed czym powinniśmy je chronić, a przed czym nie. Nie ma przecież żadnej listy. Trudne to całe rodzicielstwo! - przyznał na koniec wywiadu.

Zobacz takżeCzy Colin Farrell żałuje rozstania z Alicją Bachledą-Curuś?!