Co z pogrzebem Łukasza Litewki? Są pierwsze doniesienia
Od śmierci Łukasza Litewki minęła ledwie doba. Pojawiły się już jednak pierwsze doniesienia ws. pogrzebu. Rodzina będzie musiała podjąć ważną decyzję.

23 kwietnia poseł Lewicy, Łukasz Litewka, zginął w tragicznym wypadku. W mediach wciąż huczy od kolejnych doniesień, a serwisy społecznościowe zalewają poruszające kondolencje i wspomnienia o polityku. Właśnie pojawiły się pierwsze informacje dotyczące pochówku.
Co z pogrzebem Łukasza Litewki?
Na ten moment nie wiadomo, kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Łukasza Litewki. Już teraz jednak marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, w rozmowie z Polsat News, przyznał, że Litewka będzie miał państwowy pochówek. Jest jednak jeden, niezwykle istotny warunek - rodzina musi wyrazić na to zgodę.
Niezależnie od decyzji bliskich posła, nie ulega wątpliwości, że jego ostatnie pożegnanie zgromadzi prawdziwe tłumy - zarówno krewnych, jak i sympatyków, którzy od dawna podziwiali jego działania.
Do tematu odniósł się też szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz. Zaznaczył, że gdyby Karol Nawrocki pytał go o pośmiertne uhonorowanie Litewki, rekomendowałby taką decyzję. Wspominał również, że Litewka przychodził do pałacu i szukał porozumienia oraz że prezydent znał go dobrze.
Policja bada okoliczności śmierci Łukasza Litewki
Do tragedii doszło w czwartek po godz. 13:00 na ul. Kazimierzowskiej. Litewka jechał rowerem, gdy potrącił go samochód osobowy. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 57-letni kierowca zjechał na przeciwległy pas i uderzył w rowerzystę. Wśród nieoficjalnych informacji pojawiło się, że kierowca mógł zasnąć lub zasłabnąć za kierownicą.
W przestrzeni publicznej zaczęły krążyć sugestie, jakoby zdarzenie mogło być celowe. Śląscy policjanci odnieśli się do tych spekulacji w piątkowym komunikacie: na ten moment nie ma potwierdzonych ustaleń wskazujących, by wypadek miał charakter umyślny. Jednocześnie podkreślili, że trwają intensywne czynności, które mają dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności. Funkcjonariusze zaapelowali o powstrzymanie się od publikowania i rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które mogą wprowadzać w błąd i niepotrzebnie podgrzewać emocje.
Wiadomo jednak, że wstępnie zaplanowane na dziś przesłuchanie 57-letniego kierowcy, który uderzył swoim autem w Litewkę, najprawdopodobniej nie odbędzie się.
W międzyczasie głos zabrała także partnerka Łukasza Litewki, która opowiedziała o chwili, gdy dowiedziała się o tragedii. Ujawniła, że niezwłocznie udała się na miejsce wypadku i zdradziła, jak została potraktowana przez funkcjonariuszy.
Zobacz także: Stanie się już w niedzielę. Zrobią to w hołdzie dla Łukasza Litewki
Zrobiła to po śmierci Łukasza Litewki. Ten gest ściska za gardło
