Były partner Marii Jeleniewskiej zabrał głos. Grozi pozwami
Rozstanie Marii Jeleniewskiej i Kuby Nowosińskiego wywołało duże zamieszanie w mediach społecznościowych. Internauci wciąż spekulują o tym, co doprowadziło do zakończenia związku pary. W sieci pojawiła się teoria, że influencer miał podrywać męża pewnej tiktokerki. Jest ostra odpowiedź.

Internet nie znosi ciszy po głośnych rozstaniach, a tym bardziej wtedy, gdy w tle pojawiają się teorie spiskowe fanów. Po zakończeniu relacji Marii Jeleniewskiej i Kuby Nowosińskiego w sieci rozpętała się burza. W centrum zamieszania znalazł się influencer, który zaczął grozić pozwami internautom. na platformie X publicznie zaprzeczył sugestiom, że ma coś wspólnego z nocnymi wiadomościami opisywanymi przez influencerkę @nocotyania i zaczął ostrzegać komentujących przed konsekwencjami prawnymi.
Kuba Nowosiński i Maria Jeleniewska się rozstali. Internauci mają teorię
Iskrą, która dolała oliwy do ognia, była opowieść @nocotyania opublikowana na TikToku. Według relacji, w środku nocy jej mąż miał dostać wiadomość od osoby z internetowego świata z propozycją dyskretnego spotkania. Gdy kontakt został odrzucony, nadawca miał zablokować adresata, a następnego dnia wrócić z przeprosinami i tłumaczeniem, że działał pod wpływem alkoholu. W tej samej historii pojawia się też prośba, by nie ujawniać tożsamości nadawcy.
To wystarczyło, by w komentarzach ruszyła lawina. Część internautów zaczęła dopisywać własne wersje zdarzeń i łączyć tę historię z rozstaniem Jeleniewskiej i Nowosińskiego. Z czasem sugestie przestały brzmieć jak domysły, a zaczęły być formułowane jak oskarżenia. I właśnie na to Nowosiński zareagował najostrzej.
Kuba Nowosiński grzmi po rozstaniu z Marią Jeleniewską. Grozi pozwami
Influencer odniósł się do krążących w sieci insynuacji na platformie X. Podkreślił, że łączenie go z opowieścią z TikToka jest nie na miejscu i zaznaczył, że sama Ania (znana w sieci jako @nocotyania) miała mówić, iż nie zna osoby, którą internauci próbują podpiąć pod całą sytuację.
Wątek szybko poszedł dalej, bo w komentarzach pojawiły się sugestie uderzające nie tylko w niego, ale i w jego relację z byłą partnerką. Nowosiński w kolejnych wpisach dał do zrozumienia, że widzi w tym klasyczne pomówienia i że nie zamierza udawać, iż to tylko Internet. Zamiast tego zaczął wprost sygnalizować możliwość działań prawnych wobec osób rozpowszechniających oskarżenia.
Przestańcie, to jest żenujące. Ania powiedziała, że nie zna tego typa. My znamy się bardzo dobrze — byliśmy razem w Laponii, w maju lecimy na kolejny wyjazd. Stop it
W swoich odpowiedziach podbijał też przekaz o tym, że zna się z Anią prywatnie i że ich znajomość nie ma nic wspólnego z plotkami krążącymi w komentarzach. Wspomniał o wspólnych wyjazdach oraz planowanej kolejnej podróży w maju.
Chyba chcecie zacząć dostawać wezwania do sądu za takie pomówienia? Tyle samo czasu, ile zajęło ci napisanie tej odklejki, zajęłoby ci sprawdzenie, że Ania powiedziała, że nie zna typa. My znamy się bardzo dobrze, byliśmy w styczniu razem w Laponii, w maju kolejny wyjazd. Podeślij na priv swoje dane i adres, będziesz przykładem dla reszty bezrobotnych, dlaczego nie pisać kłamstw w Internecie
Zobacz także:
- Jeleniewska i Nowosiński rozstali się. Jeszcze niedawno żartowali o zaręczynach
- Julia Walczak ujawnia kulisy rozstania z Katarzyną Zillmann. "Każdy ma inne pojęcie zdrady"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Twitter i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.