Reklama

Przed nami kolejny odcinek "Must Be The Music". Już w piątek 27 marca widzowie zobaczą kolejną odsłonę muzycznego talent show, a w nim wyjatkowy występ Tobiasza Fejdasza. Historia i występ uczestnika wzruszyły jurorów. Natalia Szroeder nie ukrywała łez.

Poruszający występ Tobiasza Fejdasza w "Must Be The Music"

Na początku marca ruszyła najnowsza edycja "Must Be The Music". W programie kolejni uczestnicy prezentują się na scenie i walczą o przejście do kolejnych etapów. W pierwszym odcinku 10-letnia raperka zrobiła furorę w "Must Be The Music", a teraz okazuje się, że w najnowszej odsłonie muzycznego talent show pojawiła się kolejna wyjątkowa osoba. Przed jurorami zaprezentował się 26-letni Tobiasz Fejdasz, który zaśpiewał dla swojego zmarłego taty. Jak się okazało, ojciec uczestnika odszedł tuż przed udziałem syna w programie Polsatu.

Taty niestety nie ma już tutaj na tym świecie, ale myślę, że gdzieś tam z góry na mnie patrzy
mówił uczestnik programu.
Naprawdę myślałem o tacie. Zawsze chciał mnie tutaj widzieć… i udało się
dodał po swoim występie.

Tobiasz Fejdasz wykonał cover utworu "Jealous". Natalia Szroeder i Sebastian Karpiel-Bułecka nie ukrywali wzruszenia.

Niezwykle przejmująco śpiewasz i robisz to bez wysiłkowo, absolutnie. Masz to. To jest niezwykły dar
skomentowała jurorka.
ja od razu mam tak, że myślę o swoim ojcu… też nie żyje
dodał Sebastian Karpiel-Bułecka.

Zobaczcie fragment nowego odcinka "Must Be The Music" z występem Tobiasza Fejdasza.

Zobacz także:

W "Must Be The Music" polały się łzy
fot. mat. prasowe Polsat
Reklama
Reklama
Reklama