Rafał Maserak już od 6. tygodni dzieli jurorski stół z nową jurorką, Julią Wieniawą. Widzowie byli świadkami bardziej lub mniej napiętych wymian zdań między nimi, choć to właśnie komentarz rzucony w stronę młodej artystki w ubiegłą niedzielę zwrócił uwagę internautów. W rozmowie z Party.pl Rafała Maserak spróbował wytłumaczyć się z całej sytuacji.
Rafała Maserak ostro skomentował wpadkę Julii Wieniawy w "Tańcu z Gwiazdami". Tak się tłumaczy
W 6. odcinku "Tańca z Gwiazdami" Julia Wieniawa zaliczyła wpadkę. Po tym, jak przyjęła zaproszenie od Iwony Pavlović do wspólnego zatańczenia kilku kroków salsy przed kamerami, gwiazda nie zdążyła opanować stylizacji, a efektowna, długa spódnica osunęła się w tańcu zbyt nisko, odkrywając kawałek bielizny. Po całej sytuacji głos zabrał Rafała Maserak, żartując:
Dobrze, że założyłaś majtki.
Dla części publiki i internautów poczucie humoru jurora przekroczyło tym razem granice dobrego smaku. Zapytany przez dziennikarkę Party.pl, czy według niego powiedział o jedno słowo za dużo, odpowiedział:
Dobrze, że nie czytam tych komentarzy, bo bym chyba z domu nie wychodził. A o jedno słowo za dużo, no czasem tak mi się zdarza, no mam taki długi jęzor.
Bo zapytaniu wprost, czy żałuje swojej wypowiedzi o "majtkach" Julii Wieniawy na wizji, nie krył swojego stanowiska.
Nie, no przecież to było widoczne gołym okiem.
Co więcej, w rozmowie dostępnej w wideo powyżej Maserak zdecydował się też ocenić zarówno taneczne umiejętności Wieniawy, jak i jej całą karierę.
Zobacz także:
- Kulisy "Tańca z Gwiazdami" wyszły na jaw. Paparazzi uchwycili, co działo się po odcinku
- Wyszło na jaw, o czym Edward Miszczak rozmawiał z Mandaryną w "Tańcu z Gwiazdami". To padło poza kamerami