Reklama

Widzowie „Tańca z gwiazdami” z wypiekami na twarzy śledzili ostatni odcinek programu Polsatu. W związku z nowymi zasadami doszło do przemieszania par. Dużą uwagę skupili na sobie Gamou Fall oraz Piotr Kędzierski. Pierwszy jest uważany za jednego z faworytów do zgarnięcia Kryształowej Kuli. Drugi mógłby odpaść już w pierwszym odcinku i chyba nikogo by to nie zdziwiło. Tym razem to Gamou Fall zatańczył z Magdaleną Tarnowską, a Piotr Kędzierski wystąpił z Hanną Żudziewicz.

Tomasz Wygoda szczerze o postępach Piotra Kędzierskiego w „Tańcu z gwiazdami”: „Jego jest o jedną trzecią mniej”

W siódmym odcinku Gamou Fall i Magda Tarnowska rozpalili parkiet „Tańca z gwiazdami”. Para zgarnęła maksymalne noty, a model potwierdził, że będzie liczył się do końca w walce o Kryształową Kulę. Tymczasem po zmianie partnerów Piotr Kędzierski wystąpił z Hanną Żudziewicz. Co prawda dziennikarz znów znalazł się w dole tabeli, to jednak zaliczył swój najlepszy występ od początku 18. edycji. W rozmowie z naszą reporterką Tomasz Wygoda przyznał, że Kędzierski się rozwija z odcinka na odcinek.

Zrobił progres. Ale zobaczcie, jak on wygląda. Ja mam wrażenie, że jego jest o jedną trzecią mniej. On jakoś nie tylko zeszczuplał, ale zassał. Zaczyna oddychać przez nos. Magda jest niższa. On, jak tańczy z Magdą w ramie, to Magda przez to, że jest niższa, on musi sam myśleć o tym, żeby się prostować. A Hania przez wzrost podniosła go do bardziej poprawnej ramy
powiedział juror.

W dalszej części Tomasz Wygoda podkreślił, że nie można porównywać Piotra Kędzierskiego z Gamou Fallem, ponieważ uczestnicy mają zupełnie inne warunki i startowali z różnych poziomów. Dodał, że choć występ dziennikarza miał swoje potknięcia, to jurorzy doceniają jego starania i postęp.

I Piotr robi ogromny postęp. Wiadomo, że nie będziemy go porównywać z Gamou w tej samej kategorii, bo Piotr ma swoje zalety. Dzisiaj też doceniliśmy, bo dostał ósemki
zauważył wygoda.

Tomasz Wygoda ujawnił, kto powinien dojść do finału „Tańca z gwiazdami”

Później nasza reporterka postanowiła zapytać Tomasza Wygodę o występ Gamou Falla. W rozmowie pojawił się też temat wyrzeźbionego torsu uczestnika, który pojawił się w siódmym odcinku show. Juror przyznał, że był to przyjemny dodatek do występu, ale nie on, a umiejętności taneczne modela zdecydowały o wysokich notach.

To był miły dodatek, bo to nie była wartość gwarantująca wygraną. Bo nie nagradzaliśmy tego torsu. Tylko ja patrzyłem na to jak na taki kostium wykuty
stwierdził Wygda.

Na koniec juror zdradził naszej reporterce, kogo widziałby w finale 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Przyznał, że nie jest łatwo wybrać tylko troje uczestników, ponieważ wśród najlepszych par konkurencja jest naprawdę mocna.

Na pewno musi być Gamou. Pytanie, jakim kluczem pójść dalej. Nie wiem, czy to będzie Sebastian, Magda i Paulina. Dzisiaj było o trójkątach, to oni są takim kwadratem
powiedział.

Zobacz także:

Wygoda wprost o postępie Kędzierskiego w „TzG”. Nie owijał w bawełnę
Wygoda wprost o postępie Kędzierskiego w „TzG”. Nie owijał w bawełnę Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Reklama
Reklama