Reklama

Czwarty odcinek "Tańca z Gwiazdami" dostarczył widzom wielu emocji. Jednym z najmocniejszych punktów wieczoru był taniec Gomou Falla i Hanny Żudziewicz, którzy zdobyli aż 39 punktów. Para otrzymała niemal komplet not - jedynie Rafał Maserak zdecydował się przyznać 9 punktów. Czy na wysokie oceny mógł wpłynąć również sceniczny wizerunek uczestnika.

"Nie nagradzam golizny" - Tomasz Wygoda jasno o ocenach

Zapytany o występ Tomasz Wygoda odniósł się do spekulacji dotyczących wyglądu scenicznego Gomou Falla. Juror podkreślił, że takie elementy nie mają wpływu na jego ocenę.

Jak obserwuję Instagram i ktoś się rozbiera, to mam taką metodę, bo ja tego nie ‘polubuję’, żeby mi na nowo nie przesyłali
- wyjawił Wygoda.

Juror jasno zaznaczył, że w programie skupia się wyłącznie na tańcu i technice. Podkreślił, że przyznane 10 punktów było wynikiem dokładnej analizy występu, a nie jego oprawy wizualnej:

Przewierciłem jego technikę, wzrokiem zagłębiłem się w to, co zrobili. Było to bardzo intensywne, było dużo parterowań i byli bardzo płynni.

Na koniec dodał również, że choć sceniczny efekt mógł być atrakcyjny dla widzów, nie był kluczowy dla oceny:

Tam naprawdę nie musieli się rozbierać - chociaż to lepiej oczywiście wyglądało bez koszulki. Staram się trzymać moje chęci i pragnienia na wodzy i nie nagradzam golizny.

Wypowiedź jurora jasno pokazuje, że w "Tańcu z Gwiazdami" przynajmniej w jego przypadku najważniejsze pozostają umiejętności taneczne, a nie dodatkowe elementy przyciągające uwagę.

Zobacz także:

Gamou Fall, Hanna Zudziewicz, Olivier Drabek
fot Adam Jankowski/REPORTER N/z: Gamou Fall, Hanna Zudziewicz, Olivier Drabek
Reklama
Reklama
Reklama