Reklama

Lila z Sosnowca i Henryk z Gliwic zdobyli tytuły królowej i króla 8. edycji Sanatorium miłości. Z tej okazji pojawili się w studiu "Pytania na śniadanie", gdzie opowiadali o emocjach po finale i swoich doświadczeniach związanych z programem. Podczas wizyty mieliśmy okazję porozmawiać z Henrykiem, który przed naszą kamerą zdradził, jakie ma zdanie o Marcie Manowskiej i jak wspomina współpracę z prowadzącą show.

Henryk z "Sanatorium miłości" ujawnił prawdę o Marcie Manowskiej

Marta Manowska od początku jest gospodynią programu Sanatorium miłości, który zadebiutował na antenie TVP w 2019 roku. Prezenterka szybko zdobyła sympatię widzów dzięki swojej naturalności, empatii i ciepłemu podejściu do uczestników. Przez lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy programu, a wielu fanów nie wyobraża sobie show bez jej obecności.

Marta Manowska cieszy się dużą sympatią nie tylko widzów, ale również samych kuracjuszy, którzy wielokrotnie podkreślali, że mogą liczyć na jej wsparcie i życzliwość podczas nagrań. W rozmowie z naszym reporterem Henryk okrzyknięty Królem Turnusu 8. edycji programu ujawnił, jaka jest poza kamerami.

Pani Manowska jest bardzo wrażliwą, uczuciową kobietą. Przy niej, jak się z nią rozmawia to po prostu nie wiemy kiedy, a mówimy to, czego nie chcemy mówić. Ona po prostu wyciska z nas łzy i umysły, które mamy gdzieś tam zablokowane, co powiedzieć. Ma jeszcze taki ciepły głos jeszcze do tego, że my nawet sami nie wiemy, kiedy płaczemy
wyznał Henryk.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...