Lilla została wybrana Królową Turnusu w "Sanatorium miłości". Od pierwszej sekundy nie ukrywała swojego zaskoczenia w wzruszania. Przyznała:
WIDEO…
To jest najważniejsze, co mogło spotkać mnie w życiu
Widzowie zgadzają się z wyborem kuracjuszy, a pod adresem Lilli z "Sanatorium miłości" pojawiło się setki komentarzy.
Lilla Królową Turnusu w "Sanatorium miłości". Ogromne wzruszenie
Za nami wielki finał "Sanatorium miłości", podczas którego wybrano Króla i Królową Turnusu. Te zaszczytne tytuły otrzymali Henryk R. oraz Lilla.
Kiedy Lilla została Królową Turnusu w "Sanatorium miłości" nie potrafiła ukryć wzruszenia.
Bardzo rzadko ludzie mnie doceniają, dlatego taka sytuacja jest bardzo dużym zaskoczeniem dla mnie.
W łamiących serce słowach przyznała także, że wiele w życiu przeszła i trudno było jej dopuścić do siebie, że może zostać królową i czuć się piękną kobietą i wartościowym człowiekiem.
Jeżeli tak duża ilość ludzi z różnymi charakterami potrafi mnie docenić i pokazać, że jestem tym dobrym człowiekiem, to jest najważniejsze, co mogło spotkać mnie w życiu. Ich decyzja mnie rozbroiła, że jednak zauważyli we mnie lepszego człowieka niż jestemmówiła przed kamerami.
Widzowie wspierają Lillę po finale "Sanatorium miłości"
Widzowie zgadzają się z wyborem kuracjuszy, że to właśnie Lilla zasłużyła na tytuł Królowej Turnusu. Padają piękne słowa:
Zasłużyłaś Lilciu na to, by zostać Królową SM, jesteś przekochaną kobietą i nie tylko uczestnicy to widzieli, my także.
Fani "Sanatorium miłości" doceniają Lillę nie tylko za całokształt w programie, ale również to, jak zaprezentowała się w finale:
Lila super, wyglądałaś przepięknie. I to nie jest tak jak mówiłaś, że oni Cię wybrali, bo zobaczyli kogoś więcej niż jesteś, zobaczyli właśnie dokładnie to jakim jesteś świetnym i wartościowym człowiekiem! Uwierz siebie, bo masz ogromny potencjał
Po pierwszym odcinku napisałam, że Lila dla mnie jest „wygraną” w tym programie. Nie myliłam się
Nikomu ten tytuł nie był tak potrzebny, jak Pani Lilli, jest piękna wewnętrznie i na zewnątrz, koleżeńska i ma całą gamę zalet, o których nie wiedziała. Potrafiła pozostać sobą i bawić się z godnością i szacunkiem do siebie. Wielkie brawa.
Nie zostałaś Królową Turnusu przez przypadek. Masz w sobie coś, czego nie da się nauczyć - klasę, serce i energię, którą ludzie pamiętają. Teraz jeszcze tylko uwierz w siebie tak mocno, jak wierzą w Ciebie innikomentowali internauci.
- Henryk R. Królem Turnusu w finale "Sanatorium miłości". Henryk J.: "Królem uwodzenia"
- Co z relacją Ewy i Henryka J. z "Sanatorium miłości"? Wynikło zamieszanie


















