Sebastian Fabijański powiedział to w „Tańcu z gwiazdami”. Nie opędzi się od ofert matrymonialnych?
W piątym odcinku „Tańca z gwiazdami” Sebastian Fabijański po raz kolejny udowodnił, że należy do grona najmocniejszych uczestników programu. W rozmowie z naszą reporterką aktor wypowiedział się na temat ofert matrymonialnych i ról romantycznych.
Sebastian Fabijański w piątym odcinku „Tańca z gwiazdami” ponownie nie zawiódł fanów. Aktor tym razem zatańczył z Julią Suryś do utworu „Halo tu Londyn” zespołu Weekend. Para zaprezentowała się w klimacie disco, a motywem przewodnim odcinka było „guilty pleasure”. Uczestnik w rozmowie z naszą reporterką przyznał, że czeka teraz na zmianę repertuaru, dzięki któremu pokaże się z innej strony.
Sebastian Fabijański szykuje się na oferty matrymonialne po „Tańcu z gwiazdami”?
Piąty odcinek programu przyniósł mnóstwo emocji, Sebastian Fabijański znów rozpalił parkiet w „Tańcu z gwiazdami”. Aktor i Julia Suryś zgarnęli aż 38 punktów, ale spora część widzów miała niedosyt i domagała się czterech dziesiątek dla tej pary. W rozmowie z naszą reporterką Fabijański przyznał, że liczy na nieco inny repertuar. Chętnie zatańczyłby by walca. Dzięki temu pokazałby się z innej strony, co mogłoby przynieść mu pewne korzyści.
Nie opędzę się od ofert matrymonialnych?
Nasza reporterka stwierdziła, że być może dzięki temu otrzymałby propozycje zagrania w komedii romantycznej. Aktor przyznał, że chętnie sprawdziłby się w nowej roli.
Jestem bardzo otwarty na to. Nigdy w życiu nie eksplorowałem tego gatunku. Natomiast nie ukrywam, że w maju zaczynam zdjęcia do projektu, który jest daleko od komedii romantycznej. Ja chcę latać, a w takich rolach, które mi oferują producenci i reżyserzy, mogę polatać. To jest piękne, że mając taką aparycję, którą można byłoby wsadzić do szuflady pod tytułem „amant”, „loverboy”, to ja jednak operuję w rolach charakterystycznych
Sebastian Fabijański opowiedział o trudnych doświadczeniach w „Tańcu z gwiazdami”
W dalszej części rozmowy Fabijański przyznał, że sam wiele razy przeżywał moment, w którym czuł się bezsilny i nie umiał poradzić sobie z własnymi emocjami, dlatego uważa, że to mogłoby mu pomóc w budowaniu złamanego bohatera.
Nie ukrywam, że super byłoby taki kolor jakiegoś złamanego bohatera, pozbawionego mocy, trochę w bezsilności… Tak jak w komediach romantycznych często są tacy bohaterowie, którzy nie radzą sobie z tym, co czują, rozkładają ręce i nie potrafią się pozbierać. Ja sam miewam takie sytuacje w życiu, że po prostu czuję, że coś we mnie tak jest duże, że nic tylko dać temu upust
Zobacz także:
- Doda zaapelowała do produkcji „TzG”. Nagle wparowali Paulina Gałązka i Gamou Fall
- Izabella Miko zaskoczyła wyznaniem w „Tańcu z gwiazdami”. Chodziła na spotkania AA
