Reklama

Sebastian Fabijański dwukrotnie oczarował widzów w siódmym odcinku "Tańca z Gwiazdami". Zarówno jego pierwszy występ u boku Darii Sytej, jak i drugi, do którego dołączyła Julia Suryś, spotkały się z entuzjastycznym odbiorem ze strony jurorów oraz publiczności. W rozmowie przed naszą kamerą aktor zdradził, czy jest zadowolony ze swoich poczynań na parkiecie.

Sebastian Fabijański zabrał głos po odcinku "Tańca z Gwiazdami"

Sebastian Fabijański i Julia Suryś tworzą duet, który zdaniem wielu fanów ma realne szanse na finał 18. edycji "Tańca z Gwiazdami", a nawet zwycięstwo. Aktor z odcinka na odcinek imponuje coraz większą swobodą na parkiecie i wyraźnym rozwojem tanecznych umiejętności, czego potwierdzeniem są zdobyte ostatnio maksymalne noty od jurorów.

Ostatni odcinek okazał się dla niego szczególnie wymagający - musiał zaprezentować się nie tylko u boku nowej partnerki - Darii Sytej, ale również stworzyć w trio z obiema tancerkami. Po pierwszym występie doszło u niego nawet do wpadki Sebastiana Fabijańskiego, która rozbawiła prowadzącą "TzG". Czy po tak intensywnym wieczorze jest zadowolony ze swoich występów?

Piękne rzeczy się tu dzieją. W zeszłym tygodniu Rafał Maserak, który wstał i bił brawo. W tym tygodniu pani Iwona Pavlović, która wstała i się ukłoniła. To są piękne momenty. Na pewno wczoraj nie wyobrażałem sobie, że coś takiego się może wydarzyć. Dzisiaj rano też w moim bingo na dzień dzisiejszy nie było raczej takiej sytuacji
mówił Sebastian Fabijański przed naszą kamerą.

Co okazało się dla niego największym wyzwaniem? Całą rozmowę można obejrzeć w przygotowanym przez nas materiale wideo.

Zobacz także:

Sebastian Fabijański, Julia Suryś i Daria Syta w 7. odcinku "Tańca z Gwiazdami" fot. Wojciech Olkusnik/East News
Sebastian Fabijański, Julia Suryś i Daria Syta w 7. odcinku "Tańca z Gwiazdami" fot. Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Reklama
Reklama