Reklama

W ostatnią niedzielę Sebastian Fabijański znów potwierdził, że jest jednym z faworytów do zgarnięcia Kryształowej Kuli w „Tańcu z gwiazdami”. Występ aktora zrobił ogromne wrażenie nie tylko na widzach, ale i jurorach. A to jeszcze nic. Nawet znana ze swoich surowych ocen Iwona Pavlović wstała i pokłoniła się uczestnikowi. Wcześniej wokół Fabijańskiego pojawiło się sporo wątpliwości ze względu na doniesienia o kontuzji.

Sebastian Fabijański z łamiącym się głosem powiedział o tym, co się działo przed odcinkiem „Tańca z gwiazdami”

W rozmowie z naszą reporterką Sebastian Fabijański przyznał, że jego występ w ostatnim odcinku „Tańca z gwiazdami” wcale nie musiał pójść tak dobrze. Niedawno aktor znów odniósł bolesną kontuzję. Na treningu doszło do dramatycznych scen. Nie ukrywał, że przeszedł bardzo trudny moment.

Wczoraj tak samo był bardzo ciężki moment dla mnie, kiedy to wszystko na co pracowałeś przez tydzień, trzeba dowieźć. I chcesz, walczysz o to, żeby się poczuć bezpiecznie, zatańczyć tak, żeby pójść spokojnie spać i przyjechać tu jutro ze spokojną głową
powiedział Fabijański w rozmowie z Party.pl.

Zaczęło się od tego, że przed odcinkiem „Tańca z gwiazdami” Sebastian Fabijański powiedział o kontuzji. W rozmowie z naszą reporterką aktor przyznał, że zmagał się z problemami zdrowotnymi. W pewnym momencie „ciało odmówiło posłuszeństwa”. W jego głowie pojawił się czarny scenariusz. Na koniec uczestnikowi drżał głos.

I mi też ciało odmówił posłuszeństwa. Coś z barkiem się stało takiego… Już miałem taką sytuację jak z kolanem, że już miałem czarny scenariusz. Że to będzie niemożliwe, żebym zatańczył. Na szczęście tutaj fizjoterapeuci zrobili super zatańczyć i byłem w stanie zatańczyć
wyjaśnił.

Sebastian Fabijański nie chciał mówić o problemach w „Tańcu z gwiazdami”. Podziękował za pomoc

W dalszej części Sebastian Fabijański przyznał, że wolał nie mówić o swoich problemach widzom „Tańca z gwiazdami”. Stwierdził, że trudne sytuacje woli przepracowywać w pojedynkę, bez publiczności. Przypomniał też o tym, jak trafił do szpitala psychiatrycznego. Podkreślił, że w końcu musiał poprosić o pomoc.

Ja zwykle w takich sytuacjach się odcinam, alienuję i chcę spokoju, i chcę jakoś to przeżyć. I ewentualnie zareagować samemu. Może faktycznie mam jakąś trudność, żeby poprosić kogoś o pomoc, staram się ją sobie zorganizować sam. Tak samo było ze szpitalem psychiatrycznym, w którym wylądowałem. To była moja decyzja. Po prostu przyszedł taki moment, że stwierdziłem: to już jest koniec, musi mi ktoś pomóc po prostu, bo nie jestem w stanie
poinformował.

Na koniec aktor podziękował fizjoterapeutom za pomoc, którą otrzymał przed odcinkiem „Tańca z gwiazdami”. Raz jeszcze zaznaczył, że przeszedł bardzo trudny okres.

Na szczęście nie trzeba było tutaj szukać pomocy medycznej, tylko jakoś się udało to wszystko ogarnąć. Nie było łatwo. Był bardzo ciężko. Nie chciałem o tym mówić. Nie chciałem tym grać. (…)
dodał.

Zobaczcie nasze wideo i sprawdźcie, co jeszcze zdradził nam Sebastian Fabijański.

Zobacz także:

Fabijański chciał zrezygnować z „Tańca z gwiazdami”? Nagle zadrżał mu głos
Fabijański chciał zrezygnować z „Tańca z gwiazdami”? Nagle zadrżał mu głos VIPHOTO/East News
Reklama
Reklama
Reklama