Reklama

Marcelina Zawadzka opowiedziała nam o swoim synku Leonidasie. W rodzinie prowadzącej "Farmy" ostatnio zachodzą ważne zmiany w codzienności.

Nie wiedziałam, że będę miała taki rzut hormonów.

Marcelina Zawadzka z "Farmy" o synku

Widzowie zastanawiali się, dlaczego w tym sezonie było tak mało Marceliny Zawadzkiej na "Farmie". Prowadząca wyjaśniła, że było to spowodowane tym, że jej rolą jest przekazywanie dobrych wiadomości uczestnikom, a tych scen było zdecydowanie mniej.

W dniu finału "Farmy" Marcelina Zawadzka miała momenty wzruszeń i nie wszystkie wiązały się z losami uczestników. W rozmowie z Party.pl wyjawiła:

Ja dzisiaj się prawie rozpłakałam przez samym wyjściem na finał, bo do Milenki naszej przyjechały dzieciaczki.

Ukochany synek Marceliny Zawadzkiej został z tatą:

Maks jest z małym, bo wiedziałam, że tu będzie długo, więc mówię dobra na ten finał przyjadę sama.

Jednak kiedy zaczęła opowiadać o tym, co ostatnio wydarzyło się w życiu jej ukochanego synka, nie potrafiła powstrzymać łez. Zobaczcie co zdradziła nam Marcelina Zawadzka.

Zobacz także:

Prowadząca "Farmy" prawie się rozpłakała. Co tak poruszyło Marcelinę Zawadzką?
Prowadząca "Farmy" prawie się rozpłakała. Co tak poruszyło Marcelinę Zawadzką?, fot. Party.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...