Dlaczego Marceliny Zawadzkiej było tak mało w "Farmie"? Wszystko jasne
Widzowie nie ukrywają, że chcą, by Marcelina Zawadzka pojawiała się na "Farmie" zdecydowanie częściej. Dlaczego wchodzi na plan rzadziej niż Ilona i Milena Krawczyńskie? Zapytaliśmy. Wszystko stało się jasne. Czy w kolejnej edycji się to zmieni?
Marcelina Zawadzka zabrała głos ws. swojej obecności na "Farmie". Jest uwielbiana przez widzów i chcą oglądać ją częściej niż mieli ku temu okazję w piątej edycji. Prowadząca zdradziła, dlaczego tak się działo.
Chcą więcej Marceliny Zawadzkiej na "Farmie". Zabrała głos
Aksel wygrał piątą edycję "Farmy". Walka była zacięta do samego końca. Razem z nim do ścisłego finału dostali się Karolina i Wojtek. Byliśmy obecni na tym wielkim wydarzeniu i mieliśmy okazję porozmawiać z Marceliną Zawadzką. Jako jedna z prowadzących "Farmy" odpowiedziała nam, czy w przyszłej edycji będzie częściej pojawiać się na planie. Widzowie nie ukrywali, że brakuje im jej wśród uczestników:
Obiecali, obiecali. Ja też słucham reżysera i całej tej ekipy, ja sobie bookuję cały ten czas, jestem na stand by i bardzo bym chciała.
Jednocześnie przyznała, dlaczego faktycznie stało się tak, że na planie pojawiała się rzadziej od sióstr Krawczyńskich.
Ja też jestem do tych zadań, które są miłe i dobre, a jak się okazuje: ich jest mniej.
Marcelina Zawadzka zdradza także, dlaczego doszło do takiego podziału i dlaczego było jej teraz mniej niż w pierwszych edycjach.
Zobacz także:
- Tego produkcja "Farmy" nie pokazała. Aksel wyjawił, co się działo w show: "Lecieliśmy po bandzie"
- Aksel z "Farmy" ma plany na wielką karierę w Polsce. Aktorstwo to dopiero początek
