Reklama

Izabella Miko nie ukrywa, że jej przyjaciele ze Stanów Zjednoczonych ubolewają nad tym, że nie mogą głosować na nią w polskiej edycji "Tańca z Gwiazdami". Czy aktorka nie obawia się, że jej zagraniczna kariera nie przełoży się na wsparcie widzów w polsatowskim show?

Izabella Miko boi się o głosy w "TzG"?

Wiadomo już, które pary awansowały do trzeciego odcinka "TzG". Nieoficjalnie ujawniono także wyniki głosowania telewidzów po drugim odcinku. Z informacji Pudelka, dowiadujemy się, że na największe wsparcie mogli liczyć Piotr Kędzierski, Sebastian Fabijański i Mateusz Pawłowski. Dużą sympatią widzów cieszą się także Paulina Gałązka, Gamou Fall czy Natsu.

Izabella Miko na co dzień mieszka w Los Angeles. Jej przyjaciele i fani zza Oceanu nie mogą pomóc jej w głosowaniu, czy obawia się swojej obecności w show w kolejnych etapach wyścigu po "Kryształową Kulę"?

Pomyślałam sobie, że tak, ok. Ale jestem tutaj nie tylko dla tych głosów. Nawet jak będziemy w trzech odcinkach to światełko, które ja mam w sobie i może przez nasze tańce to światełko trafi do serc widzów, bo bardzo w to wierzę, że jesteśmy energią i to wszystko przechodzi to jest dla mnie ok, wystarczy. Ja nie mam wpływu na wiele rzeczy, jedyne co możemy robić, to tworzyć coś ciekawego, co poruszy.

Uczestniczka "Tańca z Gwiazdami" zwierzyła się nam również z tego, jak wspierają ją przyjaciele z Polski, jak i zza granicy. Zobaczcie naszą nową rozmowę.

Zobacz także:

Pomyślałam sobie, że tak, ok. Ale jestem tutaj nie tylko dla tych głosów. Nawet jak będziemy w trzech odcinkach to światełko, które ja mam w sobie i może przez nasze tańce to światełko trafi do serc widzów, bo bardzo w to wierzę,że jesteśmy energią i to wszystko przechodzi to jest dla mnie ok, wystarczy. Ja nie mam wpływu na wiele rzeczy, jedyne co możemy robić, to tworzyć coś ciekawego, co poruszy.
Izabella Miko obawia się, że nie ma szans u widzów "TzG"? Powiedziała wprost, fot. Adam Jankowski/East News
Reklama
Reklama
Reklama