Reklama

Iza Miko jest jedną z uczestniczek nowej edycji "Tańca z Gwiazdami". Choć widzowie oglądają na parkiecie efektowne choreografie, przygotowania do nich bywają bardzo wymagające. Po drugim odcinku programu zapytaliśmy aktorkę, czy czuje się na scenie swobodnie. Gwiazda nie ukrywała, że droga do tanecznej pewności siebie wcale nie jest taka prosta.

Iza Miko o występach na żywo w "Tańcu z Gwiazdami"

Zapytana o to, czy na parkiecie czuje się jak ryba w wodzie, Iza Miko odpowiedziała z rozbrajającą szczerością.

Nie do końca. To jest praca, żeby pozwolić sobie na takie totalne odpuszczenie
- przyznała aktorka.

Jak zdradziła, przygotowania do kolejnego występu nie zawsze przebiegają tak, jakby tego chciała.

Zaczęliśmy tydzień temu nad tą choreografią, później jedna kontuzja, druga kontuzja – trzy dni…
- opowiadała.

Miko podkreśliła również, że dla niej szczególnym wyzwaniem są występy na żywo.

Dla mnie jest trochę ciężko z takimi występami na żywo, bo ja jestem aktorką, która gra w filmach i serialach. To jest trochę trudne, ale coraz bardziej się w tym odnajduję
- dodała.

Powracające kontuzje dają o sobie znać

W rozmowie z nami aktorka wróciła też do swojej przeszłości związanej z tańcem. Jak się okazuje, problemy zdrowotne towarzyszą jej od wielu lat.

35 lat temu skończyłam z baletem, bo nie miałam gibkiego kręgosłupa. Miałam różne kontuzje ze stopami i te kontuzje wracają. Z żebrem mi się stało…
- zaczęła opowiadać.

W tym momencie w rozmowie wtrącił się jej taneczny partner Albert, który doprecyzował diagnozę.

To było zapalenie pochewki ścięgnistej czworobocznego lędźwia
- wyjaśnił.

Mimo trudności Iza Miko nie zamierza się poddawać i wciąż intensywnie pracuje nad kolejnymi choreografiami. Co jeszcze zdradziła nam gwiazda "Tańca z Gwiazdami"? Zobaczcie w naszym wideo.

Zobacz także:

Iza Miko, Albert Kosinski
Fot. Wojciech Olkusnik/East
Reklama
Reklama
Reklama