Henryk o krytyce po "Sanatorium miłości". Zrobił jedno
Nie da się ukryć, że Henryk R. był jednym z najbardziej komentowanych uczestników "Sanatorium miłości". Tuż przed finałem mocno podpadł widzom, kiedy zaprosił na randkę Ewę zamiast Emilii. Również to, że został Królem Turnusu nie wszystkim się spodobało. Jak radził sobie z krytyką, która pojawiała się w sieci?
Henryk R. opowiedział nam wprost, jak radzi sobie z zainteresowaniem wokół siebie po swoim udziale w "Sanatorium miłości". Chociaż wielu widzów cieszy się jego wyróżnieniem w finale, w trakcie emisji nie brakowało również krytyki.
Henryk R. o krytyce po "Sanatorium miłości"
Henryk R. został Królem Turnusu w "Sanatorium miłości". Tuż po emisji finałowego odcinka w sieci nie brakowało krytyki pod jego adresem. Fanom zdarzało się też na niego narzekać wcześniej, dosadnie komentując jego poczynania w programie. Henryk R. w rozmowie z Party.pl przyznał:
Trzeba być odpornym psychicznie, gdy się kończy już edycja, wyświetlają te odcinki i wtedy hejty niesamowite. Ja po prostu czytam trzy i resztę mi opowiadają.
Na koniec dodał:
Po prostu zdrowszy jestem, bo tak piszą strasznie negatywnie, na mnie to już nie mówię, ale przyjmuję to na klatę
Co jeszcze nam zdradził? Zobaczcie nasze wideo.
Zobacz także:
- Tego nie wiedzieliście o Marcie Manowskiej. Henryk z "Sanatorium miłości" mówi, jaka jest naprawdę
- Tak mieszka Teresa z "Sanatorium miłości". To duży dom z bajkowym ogrodem
