Jak wiadomo "You Can Dance - Po prostu tańcz" nie powróci z nową edycją. W ubiegłym roku Lidia Kazen, dyrektorka programowa kanałów TVN, przyznała, że rezygnuje z dalszej emisji hitu. Nowa edycja wzbudziła mnóstwo emocji. Za stołem jurorskim zasiedli: Mery Spolsky, Ryfa Ri, Bartosz Porczyk oraz Michał Danilczuk. Wiele osób zastanawiało się, dlaczego podjęto taką, a nie inną decyzję. Teraz w programie "Party u Simony" głos w tej sprawie zabrał sam Danilczuk. Tancerz nie owijał w bawełnę.
Michał Danilczuk o końcu "You Can Dance - Po prostu tańcz". "Jest to trudne..."
"You Can Dance - Po prostu tańcz!" to program typu talent show, w którym uczestnicy rywalizują o tytuł najlepszego tancerza. Format opiera się na poszukiwaniu utalentowanych osób specjalizujących się w różnych stylach tanecznych. Swego czasu był to jeden z najpopularniejszych programów TVN. Sytuacja jednak się zmieniła. W rozmowie z Simoną Stolicką Michał Danilczuk zdradził zaskakujące kulisy.
Wiesz, to można by było książkę napisać na ten temat. (...) Kiedy masz środę albo masz środek tygodnia i masz 20:50, czyli emisję, w której był "You Can Dance", to jest to trudne. Jest to trudne do zrealizowania w momencie, kiedy mamy telewizję na żywo i my oczekujemy, żeby widzowie byli tu i teraz z nami. My mieliśmy świetną oglądalność, jeśli chodzi o pasma typu właśnie Player czy Max. Tam ten program bił rekordy. Natomiast nawet moi uczniowie mi mówili: "Panie Michale, my to obejrzymy, ale w sobotę". Streaming w dzisiejszych czasach wygrywa - opowiadał.
W dalszej części zauważył, że zarówno rodzice, jak i dzieci, w środku tygodnia mają na głowie mnóstwo innych aktywności i rzadko siedzą wtedy przed telewizorem.
Ludzie są zajęci. Teraz właśnie o tej godzinie rozmawiamy. Dzieci są często na tenisie, na tańcach, na karate, na piłce do 21. Zanim ten rodzic odbierze i wróci do domu, jeszcze pamiętajmy, że są obowiązki, to jest środek tygodnia, więc różnego rodzaju domowe obowiązki, lekcje. Nie ma przestrzeni na to, żeby rozrywkowy program oglądać. Tak mi się wydaje. (...) Myślę, że gdyby program był emitowany w sobotę bądź w niedzielę, myślę, że może inaczej by te słupki oglądalnościowe wyglądały - dodał.
Zobacz też:
-
Michał Danilczuk przekazał radosne wieści. Znów jest zakochany
-
Danilczuk wygadał się ws. "Azji Express". Takich scen się nie spodziewał, doszło do wpadki

















