Bagi zabrał głos po "TzG": "Duży krok, który przybliżył mnie do..."
Mikołaj Bagiński opowiedział o emocjach po odcinku "Tańca z Gwiazdami". Właśnie miał okazję zadebiutować jako współprowadzący formatu, w odcinku z influencerami. Możliwość, jaką otrzymał od Edwarda Miszczaka przybliżyła do go spełnienia wielkiego marzenia.
Mikołaj "Bagi" Bagiński zwyciężył 17. edycję "Tańca z Gwiazdami". Był niezwykle zaangażowany w swój udział w programie. Również w tej edycji, był częstym jego gościem. Tym razem zadebiutował w roli współprowadzącego. Jak podsumowuje to doświadczenie?
Bagi o debiucie jako prowadzący "Tańca z Gwiazdami"
W 6. odcinku "Tańca z Gwiazdami" gościli influencerzy. Uczestnicy musieli wpleść w choreografię jakiś viralowy element. Ten mały szczegóły wybierali dla nich wybrani przez nich popularni w sieci goście. Tego wieczora w programie był również dodatkowy współprowadzący. Został nim Bagi, który zagadywał uczestników w green roomie, gdzie wyjątkowo miejsca mu ustąpiła Paulina Sykut.
Bagi nie ukrywał swojego zaangażowania, a przygotowania do odcinka relacjonował w sieci. Podjął się również wyzwania, które rzucili mu widzowie i wybrany komentarz, wplótł w swoje wypowiedzi na wizji. Tuż po debiucie miała okazję rozmawiać z nim nasza reporterka. Jak Bagi podsumowuje nowe telewizyjne doświadczenie?
Mega się cieszę. Skończył się przed chwilą program i tak sobie myślę, że jak kończyłem ''Taniec z Gwiazdami'' to mówiłem o tym, że chciałem pokazać, że młodzi ludzie też potrafią.
Bagi od początku podkreślał, że chciałby łączyć telewizję i internet. Nie ukrywa, że możliwość współprowadzenia "Tańca z Gwiazdami" nieco przybliżyła go do spełnienia tego marzenia:
Myślę, że dzisiaj był duży krok, który przybliżył mnie do robienia dużych rzeczy telewizyjno-internetowych.
Zobaczcie nasze wideo, by dowiedzieć się, co jeszcze zdradził nam Bagi.
Zobacz także:
- Rafał Maserak przekazał na wizji wstrząsającą wiadomość. Nie ukrywał łez
- Iwona Pavlović ostro do Kędzierskiego w "Tańcu z gwiazdami". Publiczność aż ją wybuczała
