Izabela Miko kolejną uczestniczką "Tańca z gwiazdami". W komentarzach zagrzmiało
Izabella Miko dołączyła do 31. edycji „Tańca z gwiazdami”, wywołując ogromne emocje. Internauci zarzucają niesprawiedliwość z powodu jej tanecznego doświadczenia. Pojawiły się nawet podejrzenia o złamanie regulaminu. Jak jest naprawdę?

1 lutego 2026 roku Polsat oficjalnie ogłosił, że Izabella Miko dołącza do 31. edycji programu „Taniec z gwiazdami”. Aktorka pojawiła się tego samego dnia w programie „Halo tu Polsat”, gdzie opowiedziała o swoich przygotowaniach do występów oraz obawach związanych z udziałem w show. Miko znana jest z kariery międzynarodowej, a w ostatnich latach na co dzień pracowała w Stanach Zjednoczonych.
Decyzja o zaproszeniu jej do programu szybko wywołała ogromne poruszenie wśród widzów i internautów. Nieoczekiwanie wybuchła niemała afera.
Internauci oburzeni udziałem Izy Miko w "Tańcu z gwiazdami"
Wkrótce po ogłoszeniu udziału Miko w „Tańcu z gwiazdami”, w komentarzach pod oficjalnym postem Polsatu na Instagramie pojawiły się głosy krytyki. Widzowie podnosili kwestię doświadczenia tanecznego aktorki, argumentując, że jej udział stawia ją w uprzywilejowanej pozycji wobec pozostałych uczestników.
Komentarze takie jak „Przecież ona jest tancerką, tańczy całe życie” czy „To nie jest uczciwe” pojawiały się obok tych wyrażających entuzjazm z udziału Miko w show. Krytycy wskazywali, że Miko ukończyła szkołę baletową i występowała w filmach tanecznych, co według nich odbiera rywalizacji sens fair play. Warto wspomnieć, że podobne zamieszanie wywołał również udział Emilii Komarnickiej w show, której taniec także nie jest zupełnie obcy.
Co mówi regulamin programu?
Na zarzuty szybko zareagowała osoba związana z produkcją „Tańca z gwiazdami”. Jak dowiedział się portal Pudelek, wbrew założeniom wielu internautów, regulamin programu wcale nie został złamany. Zasady zabraniają udziału osób, które zawodowo uprawiały taniec towarzyski, ale nie dotyczą one osób z wykształceniem baletowym.
Regulamin nie zabrania udziału absolwentom szkoły baletowej, tylko osobom, które tańczyły taniec towarzyski. W takiej samej sytuacji był na przykład Michał Barczak, który wcześniej tańczył balet i wcale nie radził sobie jakoś rewelacyjnie w tańcu towarzyskim. Przeciwnie - nawyki wyniesione z baletu często były wskazywane przez jurorów jako wady
Choć aktorka rzeczywiście ma przeszłość taneczną — w tym występy w takich filmach jak „W rytmie hip-hopu 2”, „Kochaj i tańcz”, „Wygrane marzenia” i „Step Up: All In” — sama twierdzi, że od dawna nie miała kontaktu z profesjonalnym tańcem. W rozmowie w programie „Halo tu Polsat” przyznała:
Uczę się tego wszystkiego. Jestem ambitna i po szkole baletowej mam takie przekonanie, żeby wszystko robić perfekcyjnie. Ale trochę się boję, bo to ogromna presja…
Aktorka dodała również, że „świadomość ciała jest, ale są takie rzeczy, których trzeba się oduczyć po balecie przy tańcu towarzyskim”.
atoms.consentPlaceholder.headingText
atoms.consentPlaceholder.bodyText
Zobacz także: Jasper zaskoczony telefonem z "Tańca z Gwiazdami". Tak zareagował