Pierwszy sezon "Love is Blind" już dawno za nami, a dopiero teraz prawda wychodzi na jaw. Te sceny produkcja wycięła w ostatecznym montażu.

WIDEO

player placeholder

Filip z "Love is Blind" wspomina zachowanie mężczyzn na etapie kabin

W rozmowie dla Glamour Filip z "Love is Blind" przyznał, że pierwszy etap matrymonialnego eksperymentu, czyli rozmowy w kabinach, które uniemożliwiały zobaczenie rozmówczyni, wywołał w nim zaskakujące nawet dla niego odruchy. Nie krył, że już wtedy był mocno podekscytowany Darią, co objawiało się w zachowaniu, które sam nazwał romantycznym.

Gość siedzi w tym salonie, taki byczek, i pisze wiersze do swojej kobiety. Ja mówię: "Co za gość w ogóle, no przecież… No jak, ja w życiu, nie?" Nie minęło chwilę, a ja co robię? Poematy piszę: "Droga Dario..."

- zdobył się na wyznanie Filip.

Uczestnik "Love is Blind" wyjawił też, jaka atmosfera panowała wśród mężczyzn zaangażowanych do eksperymentu.

Zobacz także:

 My siedzieliśmy tam, faceci, i mówimy: "Proszę, co ona mi robi w głowie? Chłopie, no ja nie mogę przestać o niej myśleć". "Ja też, ja nie mogłem spać". Normalnie romantycy. Ja wiedziałem, że gdzieś to we mnie jest, (...) że jestem romantyczny. Ale może nie musiałem tego tak bardzo pokazywać. A tam? W to mi graj!

Chwilę później Filip wraz z Darią wyjawili, co wydarzyło się w kabinach, a czego produkcja nie pokazała w odcinkach. Okazało się, że Filip miał specjalne wymagania.

Czego nie pokazali w "Love is Blind"? Prawda wyszła na jaw

Filip w tej samej rozmowie zaczął wspominać, jakie gesty zdecydował się wykonać w stronę Darii, już na etapie randkowania w kabinach, wyjawiając tym samym, które ze scen produkcja zdecydowała się wyciąć z montażu.

Jak ci wysłałem liścik tu delikatnie przypalany i tak dalej. Róże. Tam nie wszystko było po prostu pokazane

- wyznał Filip.

Słowa Filipa szybko potwierdziła również Daria, dodając, że była pierwszą kobietą w programie, która otrzymała tak pokaźny upominek.

Tak, dostałam w kabinach od Filipa róże. Pierwsza dostałam w ogóle takie kwiaty. I on się mnie pytał, jak wysokie one są. Ja musiałam stanąć obok tych kwiatków, bo on miał specjalne wytyczne co do tego bukietu i czy one są faktycznie takie wysokie

- zrelacjonowała Daria.

I rzeczywiście, Filip doskonale zadbał o to, by bukiet zrobił na jego sympatii wrażenie.

Bardzo duże, cięte i tak dalej. Tam podałem swoje wymagania, bo mam takowe. I one miały takie być, więc chciałem być pewien, czy na pewno dostałaś, a nie takie małe kikuty jakieś i to nie takie, jak bym chciał

- podsumował Filip.

W tym samym wywiadzie Daria i Filip z "Love is Blind" wyjawili zaskakującą prawdę o ślubie w programie.

Zobacz także:

Daria i Filip z "Love is Blind" ujawnili zaskakującą prawdę na temat ślubu w programie. Wcześniej o tym nie mówili
Fot. Instagram/dariarybak89 /

Instagram/dariarybak89