Adrian Szymaniak ze "Ślubu" zabrał głos po ujawnieniu diagnozy o wznowie guza
Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” usłyszał druzgocącą diagnozę: wznowa glejaka IV stopnia. Teraz zwrócił się do internautów i zdradził, że wraca z Bydgoszczy do Krakowa. Co jeszcze ujawnił?

Adrian Szymaniak podczas relacji na InstaStories pokazał nagranie z samochodu. Były uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przerwał milczenie po tym, jak poinformował, że ma wznowę guza. Teraz zdradza, że dzięki wpłatom na zbiórkę zamówił i opłacił Optune, który ma pomóc w walce z chorobą.
Adrian Szymaniak usłyszał najgorsze
W poniedziałek 12 grudnia okazało się, że Adrian Szymaniak ze„Ślub od pierwszego wejrzenia” ma wznowę guza. Były uczestnik programu TVN od lipca 2025 roku zmaga się z glejakiem IV stopnia. Przeszedł już dwie operacje, chemioterapię oraz radioterapię. Niestety, kontrolne badanie MRI potwierdziło wznowę guza w miejscu wcześniej przeprowadzonej resekcji. "Dzisiaj liczyłem również na inną, lepszą informację... Lecz jest trochę inaczej" - napisał Adrian w poruszającym wpisie.Leczenie Adriana odbywa się w klinice onkologicznej w Bydgoszczy, gdzie para przeprowadziła się specjalnie na czas terapii.
Adrian ze "Ślubu" po dramatycznej diagnozie wraca do Krakowa
Kilka dni po tym, jak przekazał niepokojące wieści ws. swojego stanu zdrowia, Adrian znów odezwał się do swoich fanów. Podczas relacji na InstaStories pokazał kadry z samochodu i ujawnił, że razem z żoną i dziećmi wracają z Bydgoszczy do domu w Krakowie. Dodał również, że dzięki pomocy finansowej mógł zamówić Optune, który jest częścią zaplanowanego leczenia.
Optune dzięki Wam już zamówiony i opłacony
Adrian zapowiedział, że już jutro przekaże kolejne informacje.
Jutro odezwę się z masą informacji dotyczących: 1. mojego ostatniego IGS 2. obecnego planu leczenia 3. Poruszę temat diagnostyki na początku rozpoznania 4. zwrócę uwagę na przepaść w standardach przeprowadzanych operacji i podejścia neurochirurgii
Dramat Anity: "Czuję, jakbyśmy wrócili do punktu wyjścia"
Po ogłoszeniu przez Adriana wiadomości o nawrocie choroby, jego żona Anita - która nieustannie wspiera męża - opublikowała emocjonalny wpis na InstaStories. "Czuję się jakbyśmy wrócili do punktu wyjścia, ale czasem trzeba zrobić krok w tył, aby iść do przodu" - napisała. Zdradziła również, że ostatnie dni były dla niej wyjątkowo trudne.
Anita przyznała również, że dzięki wsparciu darczyńców udało się podpisać umowę na dalsze leczenie.
Dzięki Wam podpisaliśmy umowę na TTF - bez Was i Waszej pomocy nie byłoby nas stać na wpłatę ćwierćmiliona złotych, a za kolejne miesiące 120 tysięcy. To właśnie ten moment, kiedy to wsparcie realnie będzie pomagać. DZIĘKUJEMY!
Zbiórka na leczenie Adriana: ile już zebrano?
Zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Jej celem jest uzbieranie 3 milionów złotych. Do tej pory udało się zebrać ponad 2 320 000 zł. Anita, która koordynuje zbiórkę, zapewniła, że wszystkie faktury dokumentujące wydatki będą publicznie udostępniane.
Jak tylko za parę dni maszyna przyjedzie do naszego domu, wszystko wam pokażemy. Faktury również.
Zobacz także:
- Tego się nie spodziewali. Anita i Adrian ze "Ślubu" nie ukrywają emocji: "Płakaliśmy"
- Tak Laura i Karol ze "ŚOPW" wspominają ślub Anity i Adriana. "Przepiękne wydarzenie"
