Tym razem Rihanna pokazała prawie WSZYSTKO! Gdzie się podziały jej nadprogramowe kilogramy?

Instagram/East News

Instagram/East News
Od kilku tygodni jednym z najgorętszych tematów tego sezonu jest waga Rihanny. Wszyscy zwrócili uwagę, że gwiazda przytyła - według medialnych doniesień, piękna Barbadoska zyskała aż 12 dodatkowych kilogramów.
Wszyscy przejmują się wagą Rihanny, ale nie ona sama! Gwiazda chętnie podkreśla swoje kształty kusymi strojami, a ostatnio miała nawet powód, by... niemal całkowicie się obnażyć! Zobaczcie w naszej galerii odważną kreację Rihanny. Barbadoska pokazała prawie wszystko!
Zobacz: Oto prawdziwy powód nadwagi Rihanny! Co się stało, że przytyła 12 kilogramów?

East News
Rihanna wybrała się na rodzinny Barbados, by tam bawić się na festiwalu Crop Over. To festiwal, który może kojarzyć się z polskimi dożynkami, ale na Barbadosie jest związany ze zbieraniem plonów trzciny cukrowej. To wyjątkowo barwna impreza - ludzie przebierają się w stroje niczym z karnawału w Rio de Janeiro, wychodzą na ulice, bawią się, piją i jedzą. Rihanna nie mogła ominąć tej imprezy!
Zobacz: Znamy datę premiery kosmetyków Fenty Beauty! Rihanna zdradza szczegóły!

East News
Na festiwalu gwiazda zaprezentowała się w stroju, który pokazał niemal wszystko - miała na sobie skąpe bikini, które przypominało strój modelek Victoria's Secret. Swoją stylizację udekorowała barwnymi piórami. Uwagę zwracały też jej turkusowe włosy, które idealnie komponowały się z całym lookiem.
Zobacz: Kolejna przemiana Rihanna - w takim wydaniu jeszcze jej nie widziałyśmy!

East News
Rihanna udowodniła, że nic sobie nie robi z plotek na temat swojej wagi. Jej strój na festiwalu obnażył całe jej ciało. Owszem, gwiazda ma krągłości, ale nie sposób mówić o nadwadze! Barbadoska prezentuje się niezwykle kobieco i seksownie.
Zobacz: Rihanna w olbrzymiej, czerwonej sukni balowej. Ta sukienka... dodała jej kilogramów! Wpadka?

Na niektórych fotografiach wyraźnie widać, że Rihanna ma wręcz płaski brzuch!

East News
Podoba się Wam Rihanna w takim wydaniu?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.