Reklama

Zofia Zborowska i Andrzej Wrona nie zostawiają miejsca na domysły: święta spędzają bez religijnej oprawy i bez planów na wizytę w kościele. W najnowszej rozmowie z mediami aktorka po raz kolejny jasno opisała, że oboje są ateistami, a Wielkanoc traktują przede wszystkim jako okazję do spotkania z bliskimi. Zdradziła, jak spędzają ten czas.

Zofia Zborowska jest ateistką. Tak obchodzi Wielkanoc

Zborowska od lat uchodzi za osobę, która mówi wprost o sprawach światopoglądowych i nie udaje kogoś, kim nie jest. Najnowsze zdjęcie Zofii Zborowskiej i Andrzeja Wrony wywołało poruszenie w sieci, a teraz o małżonkach znów zrobiło się głośno. Wszystko przez najnowszy wywiad artystki, w którym wprost opowiedziała o tym, jak pomimo faktu iż jest ateistką, zamierza spędzić Wielkanoc.

Jak podkreśliła Zofia Zborowska, ona i jej mąż nie są osobami wierzącymi, dlatego Wielkanoc traktują bez duchowego przeżywania, rytuałów i potrzeby podkreślania uroczystego charakteru tych dni. W praktyce oznacza to jedno - nie zobaczymy ich w kościele, bo to nie jest częścią ich życia. Zborowska podkreśla, że kieruje się własnym sumieniem, a deklaracja ateizmu nie jest dla niej manifestem przeciwko komukolwiek. To raczej komunikat o tym, jak wygląda codzienność ich rodziny, także w czasie świąt, które dla wielu Polaków mają szczególny, religijny wymiar.

My z mężem absolutnie nie jesteśmy osobami wierzącymi, osobami, które pójdą do kościoła i będą podchodzić do tych świąt w sposób szczególny
- wyznała Zofia Zborowska w rozmowie z Jastrząb Post.

Zofia Zborowska o rodzinnych tradycjach w czasie Wielkanocy

To, co może zaskakiwać część osób, to fakt, że mimo braku religijnego zaangażowania, Zofia Zborowska nie odcina się od wielkanocnych spotkań. Wręcz przeciwnie: pojawia się na śniadaniu w większym gronie. Nie traktuje go jednak jak wydarzenia o wyjątkowym, sakralnym znaczeniu. Dla niej i Andrzeja Wrony to po prostu posiłek, tyle że w bardziej rodzinnym wydaniu.

Kluczowy jest tu powód, który aktorka wskazuje jasno - robią to z szacunku do tych bliskich, którzy są wierzący i dla których Wielkanoc jest ważna jako tradycja oraz element tożsamości.

Spotykamy się na śniadania, ale jest to bardziej dla osób, które są wierzące, i robimy to dla nich w formie poszanowania ich wiary i tradycji
- dodaje Zofia Zborowska.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama