Występ Boczarskiej w „Tańcu z gwiazdami” mocno podzielił widzów. „Niestosowne” - grzmią
Magdalena Boczarska ponownie rozpaliła parkiet „Tańca z gwiazdami” i zapewniła sobie najwyższe noty w siódmym odcinku. Choć jurorzy byli pod dużym wrażeniem występu aktorki, reakcje widzów okazały się bardziej podzielone. Jedni są zachwyceni, drudzy narzekają na „niestosowne” gesty.

W siódmym odcinku 18. edycji „Tańca z gwiazdami” doszło do zamiany partnerów. Magdalena Boczarska, na co dzień trenująca z Jackiem Jeschke, tym razem wyszła na parkiet z Michałem Bartkiewiczem. Ich broadway jazz jurorzy ocenili na komplet 40 punktów, ale Internet natychmiast podzielił się na dwa obozy.
Magdalena Boczarska rozbiła bank w „Tańcu z gwiazdami”. Dostała maksymalne noty
Podczas występu Magdaleny Boczarskiej w „Tańcu z gwiazdami” na parkiecie było gęsto od bliskości. Ten układ grał napięciem i odwagą choreografii, a jednocześnie był dopracowany technicznie na tyle, że jurorzy nie szukali półśrodków - sięgnęli po najwyższą możliwą ocenę. W show, w którym każda sekunda jest pod lupą, 40 punktów działa jak zapalnik: wywołuje entuzjazm, ale też podkręca oczekiwania wobec kolejnych występów.
Zaraz po tym poznaliśmy werdykt przed ćwierćfinałem „Tańca z gwiazdami”, a ten mocno podzielił widzów. Burza wybuchła również wokół Magdaleny Boczarskiej, bo choć aktorka podbiła serca jurorów, nie przekonała wszystkich internautów.
Widzowie „Tańca z gwiazdami” są podzieleni po występie Magdaleny Boczarskiej. Mówią o jednym
Komentarze po występie rozjechały się w skrajności. Część widzów przyjęła ten broadway jazz jako świeży, mocny punkt odcinka - doceniano energię, odwagę i fakt, że para nie poszła w zachowawczą wersję układu. Pojawiały się głosy, że to jeden z tych momentów, dla których ogląda się program.
Ale równolegle wybrzmiała krytyka. Niektórzy uznali choreografię za zbyt śmiałą, a sam występ określali jako niesmaczny lub niestosowny, zwracając uwagę, że program oglądają także młodsi widzowie. W tej dyskusji powracał też wątek odbioru samej Boczarskiej. Część internautów pisała, że na parkiecie została niepotrzebnie seksualizowana.
A dla mnie to było niesmaczne. Kolejny tanie, w którym Magda jest przeseksualizowana, jakby miała tylko tę jedną kartę do gry. Szkoda, że nie da się poznać z innej strony
Inni odpowiadali, że taniec z definicji operuje emocjami i cielesnością, a granica komfortu jest sprawą indywidualną.
Szkoda, że program oglądają dzieci i młodzież. Bardzo niestosowna choreografia.
Mi się ta choreografia niestety nie podoba. Natomiast pięknie tańczy Magda
Do fali reakcji dołączyły też komentarze z otoczenia aktorki. Mateusz Banasiuk nie krył entuzjazmu i porównał poziom jej tańca do tego, co widuje się na Broadwayu. Pod wpisami pojawiło się sporo podobnych, bardzo ciepłych opinii: że taki taniec rzadko zdarza się w programie i że Boczarska trzyma wysoki poziom tydzień po tygodniu.
To było niesamowite. Byłem w tym tygodniu na Broadwayu i tańczyłaś na takim poziomie, jak artyści których tam oglądałem!
Zobacz także:
- Allan Krupa z nową partnerką. Tak bawili się po „Tańcu z gwiazdami”. Zdjęcia paparazzi
- Tak wyglądały kulisy "Tańca z Gwiazdami". Prowadząca "Farmy" nie była sama
