Wystawiła na licytację WOŚP nocowankę. Teraz Wieniawa i prawnik zabrali głos
Julia Wieniawa wystawiła na WOŚP nocowankę, której cena przekroczyła już 100 tys. zł. Po fali kontrowersji nagrała film z prawnikiem Marcinem Kruszewskim, by rozwiać plotki i ostrzec internautów. Wieniawa mówi wprost na temat swojej licytacji.

Do mediów społecznościowych trafiło nagranie z Julią Wieniawą, która razem z prawnikiem zabrała głos w sprawie licytacji nocowanki wystawionej na WOŚP przez aktorkę. Gwiazda ucina wszelkie spekulacje internautów i mówi jasno o zasadach aukcji, która stała się prawdziwym hitem tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Julia Wieniawa wystawiła nocowankę na WOŚP
Julia Wieniawa, 27-letnia aktorka i piosenkarka, postanowiła wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy w niecodzienny sposób. W ramach tegorocznej aukcji zaoferowała wspólne spędzenie czasu, które określiła mianem „nocowanki”.
Zgodnie z opisem aukcji, oferta obejmuje spotkanie z Julią i grupą do pięciu w jednym z malowniczych miejsc na Mazowszu. W planie znalazły się kolacja czy wspólny maraton filmowy. Aktorka podkreśliła, że miejsce nocowanki nie będzie jej prywatnym domem. Aukcja Wieniawy dla WOŚP robi furorę w sieci, a fani są zachwyceni pomysłem aktorki na wspólną nocowankę.
Cena licytacji przekroczyła 100 tysięcy złotych
Już na wczesnym etapie licytacji zainteresowanie ofertą Julii Wieniawy przerosło oczekiwania. Cena szybko przekroczyła 100 tys. zł, co sprawiło, że nocowanka stała się jedną z najgłośniejszych propozycji tegorocznej WOŚP. Aktorka skomentowała sprawę podczas ostatniego występu w programie „Dzień Dobry TVN”, mówiąc:
Te wszelkie kontrowersje wokół niej tak naprawdę ''dobrze jej zrobiły'', bo mamy kwotę ponad 100 tysięcy, czego się nie spodziewałam absolutnie. Będzie to tak naprawdę spotkanie w bezpiecznym gronie, nie u mnie w domu, wbrew temu, co wszyscy myślą
Marcin Kruszewski tłumaczy, co oznacza „nocowanka”
Po fali komentarzy i nadinterpretacji, Julia Wieniawa postanowiła nagrać filmik z Marcinem Kruszewskim - prawnikiem i twórcą kanału „Prawo Marcina”. Celem nagrania było wyjaśnienie prawnych aspektów nocowanki. Kruszewski od razu zaznaczył:
To, że kupujesz nocowankę, nie znaczy, że kupujesz sobie Julię czy jakiegolwiek człowieka. Człowieka w ogóle nie można kupić, bo byłby to handel ludźmi, ale tam mówiąc zupełnie serio jeżeli w czasie spotkania komuś z was coś się nie spodoba, to Julia może powiedzieć koniec. Ty możesz powiedzieć koniec, to chyba oczywiste
"Pamiętajcie, że jeżeli nie opuścicie na przykład czyjegoś mieszkania na jego żądanie to popełniacie przestępstwo bo naruszacie jego mir domowy" dodał Kruszewski.
Kontrowersje i spekulacje: Wieniawa odpowiada hejterom
Oferta nocowanki szybko stała się tematem licznych komentarzy w mediach społecznościowych. Pojawiały się sugestie i nieprawdziwe interpretacje. Julia Wieniawa stanowczo odcięła się od takich skojarzeń. W filmie z Kruszewskim artystka zaapelowała:
Jeżeli spodziewacie się wspólnej sauny na golasa, to czytajcie opisy
Podkreśliła, że wszystkie planowane aktywności zostały jasno wyszczególnione w opisie aukcji.
Marcin Kruszewski ostrzegł, że przypisywanie ofercie nieprawdziwych znaczeń oraz znieważanie artystki może prowadzić do konsekwencji prawnych. "Zastanawiajcie się nad tym, co piszecie. Pisząc w jakiś sposób o twórcy czy aktorze, możecie go po prostu znieważyć. To jest przestępstwo, czy naruszycie jego dobra osobiste, wtedy mógłby być pozew".
Wieniawa i prawnik przypominają o najważniejszym aspekcie nocowanki - kwota z licytacji zostanie przeznaczona na szczytny cel, czyli na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Zobaczcie całe nagranie!
Zobacz także:
- Maciej Musiał zaskoczony finałem swojej aukcji dla WOŚP. Nikt nie spodziewał się takiego wyniku
- Dawid Podsiadło wspiera WOŚP. Wyjątkowa aukcja i rekordowa kwota
atoms.consentPlaceholder.headingText
atoms.consentPlaceholder.bodyText