Reklama

Gdy reprezentacja Polski grała ze Szwecją na Strawberry Arena w Solnie, Anna Lewandowska była wielką nieobecną na trybunach. Kilka dni wcześniej kibice widzieli ją w sektorze w Warszawie podczas spotkania z Albanią. Teraz, jak wyjaśniła w relacjach, postawiła na siebie. Biorąc pod uwagę fakt, że wtorkowy mecz był jednym kluczowych w karierze Lewego, ta decyzja może dziwić fanów.

Anna Lewandowska nie pojawiła się na meczu Polska - Szwecja. Poleciała na Majorkę

Jeszcze niedawno Anna Lewandowska pojawiła się na stadionie podczas meczu Polska - Albania i wspierała Roberta Lewandowskiego razem z Klarą i Laurą. Tym większe było zaskoczenie, gdy przy spotkaniu "o wszystko" ze Szwecją na Strawberry Arena w Solnie zabrakło jej wśród najbliższych kapitana kadry. W sieci szybko ruszyły domysły, zwłaszcza że wcześniej na jej profilach mignęły nagrania z samolotu. Dopiero później okazało się, że zostały opublikowane z opóźnieniem i mogły mylić co do tego, gdzie akurat jest żona kapitana reprezentacji Polski. Jak się później okazało, trenerka udała się na wypoczynek.

Majorka okazała się dla Anny Lewandowskiej i jej córek kierunkiem na złapanie oddechu. W relacjach pokazywała zwyczajne, spokojne kadry: spacery po wyspie w wygodnym zestawie, okulary przeciwsłoneczne, słońce i tempo, którego w ostatnich tygodniach mogło brakować. Podkreślała, że taki reset jest dla niej bardzo potrzebny: sen, dobre jedzenie, mniej telefonu i po prostu bycie z dziećmi.

Dni takie jak ten... Mój wygodny zestaw, moje szczęśliwe miejsce
napisała Anna Lewandowska.
W weekend postawiłam na regenerację, czyli dobry sen, zdrowe posiłki, mniej telefonu, czas z dziećmi
dodała.

Anna Lewandowska obejrzała mecz ze Szwecją w telewizji. Bolesna porażka Roberta Lewandowskiego

Dzień meczu Polska - Szwecja miał jednak zupełnie inną energię niż leniwy weekend. Anna Lewandowska pokazała, że mimo wypoczynkowego tła nie odpuściła ruchu: zrealizowała wymagającą jednostkę treningową, a liczby były konkretne. W jej podsumowaniu pojawił się bieg na dystansie ponad 7 kilometrów i informacja o spaleniu ponad 500 kcal. Do tego zaznaczyła, że wcale nie wchodziła w dzień z wielką ochotą na taką intensywność, ale trening i tak został odhaczony. Później trenerka obejrzała występ Biało-Czerwonych w telewizji razem z córkami.

Przysięgam, że nie pamiętam, kiedy tak się wyluzowałam, jak wczoraj i dziś. Komputer i praca na luzie, dzieciaki bawią się z innymi dziećmi, znajomi przyjechali. Potrenowałam, dziś czeka mnie jeszcze jedna jednostka treningowa. I stawiam na dobre jedzenie. Zrobimy potrawkę z curry, które przywiozłam ze Sri Lanki
przekazała.

Warto przypomnieć, że po meczu ze Szwecją Anna Lewandowska opublikowała wpis, w którym zwróciła się do męża ze słowami pocieszenia. Niestety Polska przegrała w Solnej 2:3 i pożegnała się z marzeniami o mundialu w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Impreza rozpocznie się już 11 czerwca br. Miał być to ostatni wielki turniej z udziałem Roberta Lewandowskiego. Po porażce w Szwecji Lewy długo nie schodził z murawy i dziękował kibicom. Napastnik był bardzo poruszony. To podgrzało spekulacje na temat jego rezygnacji z gry w kadrze. Zwłaszcza że w mediach społecznościowych pojawił się też wymowny wpis kapitana Biało-Czerwonych. Czy to rzeczywiście pożegnanie? Dowiemy się niedługo.

Zobacz także:

To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi Instagram @annalewandowska
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi Instagram @annalewandowska
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi Instagram @annalewandowska
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi
To dlatego Lewandowskiej nie było na meczu ze Szwecją. Wielu się zdziwi Grzegorz Wajda/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama