Reklama

W dzisiejszym wydaniu "Pytania na śniadanie" wydarzyło się coś, czego nie spodziewali się zarówno prowadzący, jak i widzowie. Beata Tadla razem z Robertem El Gendy rozmawiali z gośćmi o lotopałankach. Uroczych małych zwierzatek nie zabrakło w studiu. Nagle jedna z lotopałanek skoczyła na twarz Tadli.

Zwierzę wskoczyło na twarz Beaty Tadli w "Pytaniu na Śniadanie"

Zaledwie kilka tygodni temu temu Marcin Prokop zaliczył wpadkę w "Dzień Dobry TVN", a teraz do niecodziennej sytuacji doszło w "Pytaniu na Śniadanie". W środowym wydaniu programu TVP rozmowa o lotopałankach nagle wymknęła się spod kontroli. Beata Tadla trzymała zwierzę podczas prezentacji w studiu TVP, kiedy lotopałanka niespodziewanie skoczyła jej prosto na twarz. Zaskoczenie było natychmiastowe, bo sytuacja rozegrała się na żywo.

Chwilę po tym, jak lotopałanka wylądowała na twarzy prowadzącej, zwierzę przemieściło się dalej. Widzowie zobaczyli, że przeszło przez jej głowę, po czym zeskoczyło. Beata Tadla nie ukrywała zaskoczenia, a cała sytuacja mocno ją rozbawiła.

Nagranie ze studia trafiło do sieci i wywołało lawinę reakcji

Fragment z całego zajścia bardzo szybko pojawił się w mediach społecznościowych „Pytania na śniadanie”. W opisie filmu produkcja żartowała z sytuacji w programie i zwróciła się do prowadzącej śniadaniówkę:

Beatka, chyba komus wpadłaś w oko
czytamy na Instagramie.

Internauci od razu zareagowali. Pod nagraniem momentalnie pojawiło się mnóstwo komentarzy:

Co za spokój i radość
Widziałam na żywo, piękne to było
czytamy w komentarzach.

Nagranie i wydarzenia w "Pytaniu na Śniadanie" skomentowała również sama Beata Tadla.

Zdecydowanie ktoś MI wpadł w oko
żarowała prowadząca śniadaniówkę TVP.

Zobaczcie fragment dzisiejszego wydania "Pytania na śniadanie" z Beatą Tadlą i uroczą lotopałanką. To nagranie jest prawdziwym hitem.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama