Reklama

Mama i przyjaciółka Julii z "Love is blind" wywołały burzę w sieci. Powodem było ich zachowanie podczas ślubu uczestniczki. Widzowie nie zostawili na nich suchej nitki, ostro podsumowując to, co zobaczyli. Pytania o mamę Julii pojawiły się również w związku z emisją zapowiedzi reunion "Love is blind: Polska".

"Love is blind: Polska": Zachowanie mamy i przyjaciółki Julii oburzyło widzów

Mama Julii niemalże od początku nie była za związkiem córki z Kamilem. Już na grillu podkreślała swój dystans do jej wybranka. Dzień ślubu dla Julii był spełnieniem marzeń. Śniła o nim już jako mała dziewczynka. Jednak wydarzenie, które mogła przeżyć w "Love is blind" okazało się być dalekie od jej wyobrażeń. Tuż przed otrzymała informacje o zdradach ze strony Kamila, co ostatecznie sprawiło, że przed ołtarzem powiedziała "nie".

Emocje w sieci wybuchły nie tylko ze względu na to, jak potoczyły się losy Julii i Kamila podczas ślubu w "Love is blind" ale również ze względu na zachowanie jej mamy oraz przyjaciółki.

Pani Kinga od początku nie ukrywała, że nie chce ślubu córki. Tuż przed jej wyjściem na ołtarz oznajmiła wprost:

Chciałabym, żeby powiedziała nie, ale do końca nie jestem pewna. To nie jest czas ani osoba, z którą powinna moja córka się związać.

Podczas przygotowań zwróciła się do córki:

Jeżeli na początku jest źle, nie będzie lepiej.

Julia z "Love is blind" nie ukrywała, że w tamtym momencie czuła się oszukana przez partnera.

Ty jesteś za wrażliwa, za delikatna. Ty musisz mieć kogoś, kto Cię szanuje
tłumaczyła jej matka.

Przyjaciółka dodała:

On przyszedł w określonym celu, chciał Ciebie zdobyć i to tyle. Każdy ma swoje granice w związku. To jest Twoja granica, nie chcesz osoby w związku, bo jesteś pokrzywdzona.

Mama Julii jeszcze podczas ostatnich przygotowań do ślubu córki, powiedziała:

Nie lubię Kamila i nie chcę, żebyś wyszła za niego za mąż. Piję za to, żebyś w końcu trafiła na kogoś, kto Cię będzie szanował, więc przemyśl sobie to jeszcze przez chwilę.

Kiedy Julia ostatecznie wycofała się ze ślubu z Kamilem w "Love is blind" i na ołtarzu powiedziała: "nie", jej mama zaczęła bić brawo. Widać było uśmiech nie tylko u niej ale również u przyjaciółki Julii, która niedługo po, powiedziała jej wprost:

Powtórzymy ten dzień, ale będzie znacznie lepszy. (...) Zdrówko zajeb*stych singielek

Fani byli oburzeni tym co zobaczyli w finałowym odcinku "Love is blind". Sieć zalały komentarze:

Nawet największemu wrogowi nie życzyłabym takich przyjaciół i takiej mamy, jakich ma Julia.
Teściowa z koszmarów i jeszcze udawanie, że to dla dobra Julii
Klaskanie i uśmiechy przy płaczu osób obok jest poniżej krytyki.
Zachowanie bliskich Julii to jest jakiś kosmos. Córka płacze, są duże emocje bo decyzja widać że była trudna, a matka jedyna bije brawo. Rady, komentarze, miny. Dramat. Życzę jej żeby odnalazła swoje zdanie i swoje życie oraz żeby się odcięła. Niestety będzie ciężko uzlozyc życie z takimi wpływami najbliższych osób. Bardzo źle się to oglądało. Przykre

Julia z "Love is blind" już raz stawała w obronie mamy i przyjaciółki i nie chce, by widzowie źle je oceniali. Podkreśla, że obie panie chciały dla niej dobrze.

Reunion "Love is blind: Polska". Widzowie wspominają o mamie Julii

Już 24 maja 2026 roku na Netflixa trafi ostatni odcinek podsumowujący pierwszy sezon "Love is blind". To właśnie wtedy dowiemy się, jak potoczyły się losy bohaterów po finale. W sieci pojawił się już pierwszy zwiastun, a pod nim nie brakuje kąśliwych komentarzy:

Zaproście matkę i ,,przyjaciółkę” Julii, niech głośno odczytają komentarze w Internecie na swój temat! Może jakaś refleksja się zadzieje…
Na planie powinien być psycholog który na koniec rzuci parę cennych rad 90% uczestników. I przydałby się publiczny walk of shame dla matki i przyjaciółki Julii

Zobacz także:

Mama i przyjaciółka Julii w Love is blind
fot. mat. prasowe Love is blind: Polska, Netflix
Mama Julii w Love is blind
fot. mat. prasowe Love is blind: Polska, Netflix
Julia w Love is blind
fot. mat. prasowe Love is blind: Polska, Netflix
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...