Reklama

Najnowsza, 5. edycja "Farmy" z przytupem ruszyła, a widzowie Polsatu ponownie mogą śledzić losy śmiałków, którzy postanowili porzucić życie w luksusach na rzecz sielskiej wsi, z dala od miejskiego zgiełku czy nowoczesnych technologii. Za nami pierwsze wyzwania i wybór "Farmera Tygodnia", którym w premierowym tygodniu okazał się Janusz Stechura. 36-letni góral z krwi i kości zaskoczył nie tylko pracowitością, zmysłem organizacyjnym, ale też zaskakującą otwartością.

Kim jest Janusz Stechura "Farmy"

Za nami premierowy odcinek 5. sezonu "Farmy", który nieźle namieszał. Za nami pierwsze zgrzyty, wyzwania, trudne decyzje i wielka wygrana. "Farmerem Tygodnia" został Janusz Stechura, którego produkcja wymownie określa: "Twardy jak skała góral z jasno wyznaczonymi zasadami".

36-letni ratownik medyczny, jak sam podkreśla, nie boi się wyzwań i konsekwentnie dąży do osiągnięcia wyznaczonych sobie celów. Jest ambity, zdeterminowany i przekonany, że w programie uda mi się zajść wyjątkowo daleko, czego dowodem może być sukces i sięgnięcie po tytuł "Farmera Tygodnia", o którego walczył z pozostałymi graczami.

Góral z "Farmy" zaskoczył wyznaniem na temat swojej przeszłości

Podczas gdy większość uczestników porzuciła miejskie życie na rzecz sielskiej wsi, gdzie walczy teraz z innymi, charyzmatycznymi graczami o sławę i wielkie pieniądze, Janusz Stechura podkreśla, że to właśnie bliskość z naturą jest dla niego największym ukojeniem. Pochodzący z gór 36-latek zaznacza, że górskie krajobrazy sprawiają, że ma przestrzeń na kontemplację i skupienie się jedynie na sobie.

Co ciekawe, takich chwil mężczyzna nie ma zbyt wiele, gdyż uczestnik "Farmy" jest ojcem czwórki dzieci, co przyznał na samym wstępie, tuż po dołączeniu do programu. By tego było mało, nowy gwiazdor hitowego show Polsatu zaskoczył wszystkich wyjątkowo osobistym wyznaniem. Okazuje się, że potomstwo ma z trzema różnymi kobietami.

Kontrowersje po premierowym odcinku 5. edycji "Farmy"

Jak się okazuje, nie tylko wyznanie górala wzbudziło wśród widzów ogromne emocje. Tuż po emisji premierowego odcinka "Farmy" w sieci zawrzało. Internauci nie kryli rozgoryczenia, podkreślając, że ich zdaniem to nie Janusz, lecz Roland powinien zostać "Farmerem Tygodnia".

Inni zaś zarzucali produkcji "wpadkę" podkreślając, że informacja o wygranej Janusza pojawiła się w mediach społecznościowych aż 20 minut przed emisją tej sceny w telewizji.

Zobacz także:

Tak będą mieszkać uczestnicy nowej edycji "Farmy"! Internauci zaskoczeni poziomem luksusu

"Farma"
materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama