Reklama

Robert Lewandowski pożegnał się z FC Barceloną i podziękował kibicom za wsparcie. Na boisku dołączyła do niego rodzina, a Anna Lewandowska nie ukrywała łez. Kiedy kibice opuścili już stadion Robert Lewandowski dalej świętował. Towarzyszyli mu Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka. Artysta zaśpiewał dla piłkarza swój wielki hit. Lewandowski od razu zareagował. Nie uwierzycie, co zrobił "Lewy".

Tak Robert Lewandowski żegnał się z klubem FC Barcelona

W niedzielę 17 maja 2026 Robert Lewandowski pożegnał się z kibicami FC Barcelony po czterech latach gry. Dzień wcześniej, 16 maja, ogłosił, że nie przedłuży wygasającego kontraktu, a już następnego dnia na Camp Nou czekał go ostatni występ w barwach klubu.

Spotkanie z Realem Betis zakończyło się zwycięstwem Barcelony 3:1. Po końcowym gwizdku Lewandowski nie zniknął w tunelu. Został na murawie, by przyjąć pożegnanie od kolegów z drużyny i kibiców. Gdy oficjalna część dobiegła końca, atmosfera jeszcze bardziej się rozluźniła. Na boisku pojawili się bliscy i znajomi piłkarza. Wśród nich byli Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka, którzy od lat przyjaźnią się z Anną i Robertem Lewandowskimi.

Karpiel-Bułecka wszedł na murawę i odpalił moment, o którym mówi dziś pół internetu

Kiedy zakończył się mecz, a kibice opuścili stadion na Camp Nou na boisku zostali Robert Lewandowski z rodziną i przyjaciółmi. W pewnym momencie Sebastian Karpiel-Bułecka zaczął śpiewać fragment swojego utworu „Boso” specjalnie dla Lewandowskiego. I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co wielu kibiców uznało za najmocniejszy, najbardziej „ludzki” gest tego pożegnania. Lewandowski zareagował natychmiast: rozwiązał sznurówki i zdjął piłkarskie buty.

Mistrzu dzięki to wielki zaszczyt
napisał w sieci Sebastian Karpiel-Bułecka.

Nagranie z tego wyjątkowego momentu trafiło do sieci i wywołało lawinę komentarzy. Fani są wzruszeni.

I to jest dopiero pożegnanie, wspaniała ekipa
Dobrze mieć takich przyjaciół
komentują fani.

Tylko spójrzcie na to nagranie.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...