Reklama

Mimo iż na przestrzeni lat zmieniło się wielu bohaterów "M jak miłość", Teresa Lipowska, czyli Barbara Mostowiak, nie zniknęła nawet na moment. Widzowie pokochali ją od pierwszego odcinka i dziś nie wyobrażają sobie, by miało jej zabraknąć. Mimo to obawiają się, że z uwagi na wiek, czy znudzenie pracą, Lipowska w końcu zrezygnuje z produkcji. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości.

Teresa Lipowska o kulisach pracy przy "M jak miłość"

Na planie "M jak miłość" są miejsca, które widzowie rozpoznają natychmiast, bo właśnie tam bohaterowie mówią sobie rzeczy najważniejsze. Teresa Lipowska zdradziła w rozmowie z Faktem, że jedno z takich kluczowych pomieszczeń nie pojawiło się przypadkiem. To ona miała wyjść z inicjatywą, by stworzyć osobną przestrzeń dla Barbary Mostowiak - taką, która udźwignie rodzinne rozmowy, zwierzenia i bardziej intymne sceny.

Aktorka zwróciła uwagę, że nie każda ważna wymiana zdań powinna rozgrywać się w kuchni, w biegu i między codziennymi obowiązkami. W efekcie powstał "pokój" Barbary, który z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów serialowego domu Mostowiaków.

Ten pokój wymyśliłam sama. W pewnym momencie poprosiłam scenarzystkę Alinę Puchałę, czy nie można powiększyć planu o tę przestrzeń. To idealne miejsce na zwierzenia, czy pisanie listów do Lucjana. Dzięki temu nie musimy kręcić ważnych, intymnych scen w kuchni, przy przysłowiowym kotlecie. Jestem wdzięczna Alinie Puchale, że wysłuchała mojej prośby i poszła mi na rękę

Co więcej, Teresa Lipowska zdradziła, że ma realny wpływ na dialogi, które wypowiada jej bohaterka.

Oprócz tego dostałam wolną rękę przy zmienianiu kwestii, które mówi Barbara. Zawsze proszę o tekst na dwa, trzy dni przed graniem scen i zmieniam go na takie słowa, jakie w danej sytuacji mogłaby powiedzieć do wnuka, czy innej osoby. Bardzo mi to odpowiada

Postać Basi Mostowiak zniknie z serialu?

Lipowska nie ukrywa też, że bywa na planie osobą, do której dzwoni się po ratunek. Przyznała, że młodzi scenarzyści nie zawsze wiedzą, co dokładnie wydarzyło się w serialu na przykład 20 lat temu. Wtedy mogą na nią liczyć.

Zawsze jestem pod telefonem, bo zdarza się, że młodzi scenarzyści nie wiedzą, co dokładnie wydarzyło się np. 20 lat temu w serialu. I bywa, że muszę weryfikować pewne fakty

W końcu Teresa Lipowska odpowiedziała również na najbardziej nurtujące fanów pytanie - czy planuje zrezygnować z gry w serialu? Widzowie mogą odetchnąć z ulgą! Jak podkreśliła, dopóki tylko będzie mile widziana na planie, sama nie zamierza odcinać się od kultowej "Emki".

Od 25 lat jestem związana z tą produkcją. Jestem bardzo zżyta ze wszystkimi osobami. Otrzymałam od nich dużo serdeczności i wsparcia w różnych trudnych chwilach, choćby w momencie śmierci mojego męża. Zawsze powtarzam, że póki będą mnie chcieli, a ja będę miała siłę grać, to chciałabym z tym zespołem zostać do zakończenia serialu

Zobacz także: To oni wystąpią w nowej edycji "Azja Express". Produkcja potwierdziła pierwszą parę

Sandra Kubicka miała łzy w oczach. Tego się nie spodziewała

Teresa Lipowska podczas 25-lecia serialu "M jak miłość" fot. Artur Zawadzki/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...