Tak wyglądały ostatnie chwile Kory. Prawda wyszła na jaw dopiero po latach
Kamil Sipowicz gościł ostatnio w studiu radia RMF FM, gdzie w poruszających słowach opowiedział między innymi o walce Kory z chorobą nowotworową. Podczas rozmowy ujawnił również, jak wyglądały ostatnie chwile życia jego ukochanej.

28 lipca 2018 roku, po długiej i wyczerpującej walce z chorobą nowotworową, odeszła Kora - jedna z najbardziej charyzmatycznych i wyrazistych postaci polskiej sceny muzycznej. Po latach ujawniono, jak wyglądały jej ostatnie chwile. Mąż artystki, Kamil Sipowicz, podzielił się poruszającą opowieścią o ich pożegnaniu.
Kamil Sipowicz o ostatnich chwilach życia Kory
W 2013 roku u Kory zdiagnozowano zaawansowanego raka jajnika z przerzutami do otrzewnej. Po pięciu latach wyczerpującej walki artystka odeszła, pozostawiając po sobie ogromną pustkę - jej śmierć głęboko poruszyła fanów w całej Polsce. Po jej śmierci powstał nawet mural z wizerunkiem Kory, który - jak informowaliśmy - został niedawno zniszczony. Dziś pamięć o niej z oddaniem pielęgnuje jej mąż, Kamil Sipowicz. W rozmowie z RMF FM powrócił wspomnieniami do tamtych trudnych chwil.
Udało nam się wywalczyć pięć lat życia. Kiedy ktoś słyszy diagnozę nowotworu, dostaje dwie złe wiadomości. Pierwszą, że jest chory. Drugą, że musi się zmierzyć z systemem
Liderka zespołu Maanam odeszła w swoim domu na Roztoczu, w miejscu pełnym spokoju i bliskości natury. W tych ostatnich chwilach towarzyszyli jej najbliżsi, otaczając ją miłością i wsparciem. W ostatnim wywiadzie mąż wokalistki opowiedział o tym, jak wyglądały ostatnie momenty jej życia.
Kiedy Kora odchodziła, trzymaliśmy się wszyscy za ręce. Byli przyjaciele, rodzina i zwierzęta. Byliśmy razem do końca
Kamil Sipowicz załamał się po śmierci Kory
Po śmierci Kory życie jej męża całkowicie się posypało. Kamil Sipowicz nie ukrywa, że przeżył prawdziwe piekło i długo nie mógł się pozbierać. Dziś szczerze ujawnia, przez co przeszedł po jej odejściu.
Po śmierci Kory miałem bardzo głęboką depresję. Byłem w rozpaczy. Jeździłem przez Hiszpanię, Francję, Portugalię. Byłem w takim dziwnym stanie, jakby w transie. Szukałem czegoś, choć sam nie wiedziałem, czego. Osoba chora może umrzeć wcześniej, ale każdy z nas zmierza w tym samym kierunku. Ona po prostu jest bliżej mety
Zobacz także:
- 25-letnia Noelia poddała się eutanazji. Słowa jej matki rozdzierają serce
- Potwierdziły się smutne wieści o Marcinie Rogacewiczu. To koniec
