Grób Kory na Powązkach Wojskowych w Warszawie wciąż zatrzymuje przechodniów na dłużej, i to nie tylko w rocznice. Wokalistka Maanamu, Olga Jackowska-Sipowicz, zmarła 28 lipca 2018 r. po długiej walce z chorobą nowotworową. Na jej nagrobku uwagę od razu przykuwa nie tylko rzeźba artystki, lecz także symbol.
WIDEO…
Tak wygląda grób Kory. Mija 8 lat od śmierci artystki
To nie jest nagrobek, obok którego da się przejść obojętnie. Na płycie widać dwa napisy. Jeden przypomina autograf artystki, drugi zaczyna się od roku jej urodzenia i kończy znakiem nieskończoności. Właśnie ten symbol w miejscu daty śmierci dla wielu osób jest najbardziej poruszającym detalem tego miejsca. Sprawia, że myśli same uciekają od suchej chronologii w stronę pamięci, która o tak wielkiej artystce będzie trwała długie lata.
Centralnym punktem jest rzeźba kobiety autorstwa Moniki Osieckiej. To figura skulonej postaci, przy której trudno się nie zatrzymać, a wszystko dzięki formie, która od razu budzi emocje. Nad nagrobkiem rozpościera się dodatkowo bluszcz uformowany na wzór łuku.
Na miejscu widać też duży napis z pseudonimem "Kora". Dopełnia go czarno-biała fotografia liderki Maanamu. Wszystkie te elementy tworzą spójne miejsce pamięci. Bez patosu, ale z mocnym, czytelnym akcentem, właśnie takim, jaki w muzyce Kory zawsze wybrzmiewał najmocniej.
Grób Kory na Powązkach przypomina zasługi artystki
Warto pamiętać, że początkowo na grobie Kory znajdowała się skrzynka, do której osoby odwiedzające mogły zostawiać listy. Z czasem to miejsce zmieniało się, choć jedno pozostało niezmienne - symboliczne miejsce pamięci Kory nieustannie odwiedzane jest przez fanów artystki.
Kora zapisała się w historii polskiej kultury także dzięki utworom, które do dziś są śpiewane i rozpoznawane po pierwszych taktach: „Krakowski Spleen”, „Cykady na Cykladach”, „Szare miraże”, „Kocham Cię, Kochanie Moje”, „Boskie Buenos”. Niedawno mąż artystki Kamil Sipowicz udzielił komentarza ws. innego upamiętnienia Kory.
Zobacz także:
- Tak wyglądały ostatnie chwile Kory. Prawda wyszła na jaw dopiero po latach
- Mural Kory został zniszczony. Naprawa będzie słono kosztować?





















