Tak powitano Kacpra Tomasiaka w Bystrej. Czekało na niego całe miasto
Kacper Tomasiak, 19-letni skoczek narciarski, po zdobyciu trzech medali na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 w Mediolanie-Cortinie, wrócił do rodzinnej Bystrej, gdzie został entuzjastycznie powitany przez tłumy mieszkańców i kibiców. Na scenie wyściskał go Adam Małysz.

Niezwykłe emocje towarzyszyły powrotowi Kacpra Tomasiaka do rodzinnej Bystrej po zdobyciu trzech olimpijskich medali na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026. Już od wczesnych godzin wieczornych przed siedzibą klubu LKS Klimczok przy ul. Fałata 14 zaczęli gromadzić się mieszkańcy oraz kibice, by osobiście pogratulować młodemu skoczkowi. Na niewielkiej przestrzeni zebrało się ponad sto osób, a atmosfera była pełna dumy i wzruszenia.
Kacper Tomasiak wywalczył aż trzy medale na zimowych igrzyskach olimpijskich. Stał się bohaterem
Kacper Tomasiak dokonał czegoś, czego nikt się nie spodziewał – na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie zdobył srebrny medal na skoczni normalnej, brązowy na dużym obiekcie oraz srebro w konkursie duetów, w parze z Pawłem Wąskiem. Tym samym 19-letni skoczek zapisał się w historii jako czwarty polski sportowiec z trzema medalami na jednych igrzyskach i pierwszy mężczyzna, któremu udało się dokonać takiego wyczynu. W rodzinnej Bystrej emocje sięgały zenitu.
Całe miasto czekało na powrót Kacpra Tomasiaka. Adam Małysz wyściskał 19-latka na scenie
Podczas uroczystości obecni byli ważni przedstawiciele świata sportu oraz władz lokalnych. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz, osobiście przekazał Kacprowi Tomasiakowi specjalne wyróżnienie – statuetkę „Złotego Skoczka”, symbolizującą wyjątkowy wkład młodego zawodnika w historię polskich skoków narciarskich. Prezydent Bielska-Białej, Jarosław Klimaszewski, podkreślił w swoim wystąpieniu skromność i pracowitość Tomasiaka, gratulując mu nie tylko sportowych sukcesów, ale i postawy godnej wzoru dla młodego pokolenia.
Warto wspomnieć, że nie wszystkim podobała się atmosfera w Bystrej. Niektórzy stwierdzili, że politycy zepsuli powitanie Kacpra Tomasiaka w rodzinnym mieście. Padły nawet porównania do „festynu”.
Wierzyłem w to, że przywieziesz medal. Przeżywaliśmy wielkie emocje. To, co zrobiłeś po srebrze na normalnej skoczni, to był szok
Kacper Tomasiak powitany w Bystrej. Wygłosił poruszającą mowę
Kacper Tomasiak nie krył wzruszenia podczas powitania. W swojej przemowie podkreślił, że najwięcej satysfakcji przyniósł mu medal zdobyty wspólnie z Pawłem Wąskiem w konkursie duetów. Opowiadał o emocjach, które towarzyszyły mu podczas walki o medale, oraz o tym, jak ważna była dla niego wiara w sukces. Skoczek zaznaczył, że mimo nieprzewidywalności sytuacji konkursowych skupił się na zadaniu i nie poddawał presji.
Na pewno najlepiej smakował medal w duetach z Pawłem Wąskiem. Trochę się zastanawiałem, czy to wszystko dojdzie do skutku. Chciałem się odciąć od tego i skupić, żeby jednak ten skok w miarę wyszedł, gdyby konkurs był do końca. Chciałem się skupić na robocie, a nie na otoczce, która była nieprzewidywalna
Wiarę w sukces zawsze miałem. Bez tego by się nigdzie nie zaszło. Wierzyłem, że się uda, ale nie spodziewałem się, że sukces będzie aż tak szybki. Nie można się poddawać i dążyć do celów. Nie patrzeć się na to, co myślą inni
Jeszcze kilka miesięcy temu nazwisko Tomasiak było znane tylko zagorzałym fanom tej dyscypliny. Awans do kadry zapewnił sobie dzięki wygranej w Letnim Pucharze Kontynentalnym. Szybko stał się ważnym punktem reprezentacji, regularnie zdobywając punkty w Pucharze Świata, co zaowocowało nominacją olimpijską. Obecnie, po olimpijskim sukcesie, Kacper Tomasiak nie zamierza zwalniać tempa - wkrótce wystartuje w mistrzostwach Polski w Wiśle oraz mistrzostwach świata juniorów.
Zobacz także: Legendarny skoczek ostrzega Kacpra Tomasiaka! Wspomniał o dwóch nazwiskach




