Party Stories
ONS
Newsy

Steczkowska o Dodzie: Czułam się jakbym dostała pięścią w twarz

Mocne wspomnienia Justyny. Co jeszcze powiedziała?

Chociaż od zakończenia programu "Gwiazdy tańczą na lodzie" minęło już kilka lat, to z pewnością wszyscy pamiętają wojnę jaką toczyły ze sobą Justyna Steczkowska i Doda. Okazuje się,  że trzecią edycję show wciąż wspomina także sama prowadząca, która na łamach magazynu "Elle" postanowiła opowiedzieć o współpracy z Dorotą Rabczewską. Artystka przyznaje, że chciała zrezygnować w udziału w programie właśnie przez konflikt z Dodą.

- Pierwszy odcinek to był szok. Byłam kompletnie zażenowana. Czułam się, jakbym dostała pięścią w twarz, stałam na środku i nie wiedziałam, gdzie jestem ani co się dzieje. To był tak bardzo nie mój świat. Trudno było nie zauważyć wcześniej , że Dorota słynie z niekonwencjonalnych zachowań , ale pomimo wszystko nie było żadnego powodu, żeby uderzyć we mnie... Poszłam do prezesa i powiedziałam, że rezygnuje. Przekonywał mnie i prosił, mówił o zobowiązaniach i o tym, że jak odejdę, to bardzo źle wpłynie na wizerunek programu, a zatrudnili mnie po to, żeby stał się właśnie bardziej elegancki - stwierdza Steczkowska.

Steczkowska przyznaje, że do tej pory żałuje, że została w programie. "Zachowałam się po prostu lojalnie, ale nie ukrywam, że wbrew sobie i ostatecznie nie wyszło mi to na dobre" komentuje artystka, która zarobione wówczas pieniądze przeznaczyła na wydanie swojej płyty.

Zastanawiamy się, czemu Justyna Steczkowska opowiada w wydarzeniach, które miały miejsce kilka lat temu... Czyżby chciała wywołać kolejny konflikt, który sprawi, żeby znowu będzie o niej głośno? Nowa płyta piosenkarki już za kilka dni trafo do sklepów, czy dlatego właśnie teraz opowiada o Rabczewskiej?

kb

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Wywiad z Justyną Steczkowską
AFTERPARTY EXCLUSIVE
Newsy
Justyna Steczkowska szczerze o jubileuszu, planach i relacji z Górniak
Jako jedyni porozmawialiśmy w Sopocie z gwiazdą

Gwoździem programu sobotniego koncertu Polsat Sopot Festival 2014 był recital Justyny Steczkowskiej , która świętuje w tym roku 20-lecie swojej kariery. Gwiazda zaprezentowała wszystko to, co ma najlepszego - niezapomniany repertuar, fantastyczny głos i seksowne nogi. Publiczność w Sopocie przyjęła Justynę niezwykle ciepło, a jej show z pewnością zapisało się jako jedne z najlepszych w historii festiwalu. Przypomnijmy: Wielkie show Justyny Steczkowskiej na 20-lecie kariery. W Sopocie pokazała kilka kreacji Justyna zaśpiewała na sopockiej scenie swoje największe przeboje. Począwszy od "Dziewczyny Szamana", przez nostalgiczne "Daj Mi Chwilę", porywający cover "Boskie Buenos" czy już klasyk w postaci "Za karę" z seksownym układem choreograficznym - wszystko układało się w jedną całość i spotkało się ze świetnym odbiorem widzów. W rozmowie z AfterParty.pl, Steczkowska przyznaje, że dobór utworów był dość spontaniczny, choć dostosowany do okazji. Wokalistka chciała przede wszystkim, aby ludzie dobrze się bawili.   To był bardziej spontaniczny wybór i taki, który pasuje do miejsca. Sopot jest festiwalem, który żegna lato i to są ostatnie ciepłe dni, w których wszyscy chcą mieć jeszcze dobrą zabawę - cieszyć się, śpiewać, więc staramy się dobierać utwory, które dadzą im dużo radości. W moim repertuarze jest dużo mocnej muzyki, ostrej, czasami takiej melancholijnej i myślę, że tutaj by się nie sprawdził taki repertuar. Wiem czego oczekuje sopocka publiczność i wiem, po co robi się ten festiwal, więc starałam się zagrać tak, żeby cieszyli się i bawili razem z nami i myślę, że się udało - wyznaje w rozmowie z nami. Artystka kończy właśnie pracę nad kolejną płytą i jak sama zapewnia, pierwszy singiel "Terra" jest doskonałą zapowiedzią tego, czego mogą oczekiwać od niej słuchacze. Co ciekawe, dwa utwory z płyty zostały napisane...

Justyna Steczkowska wywiad i sesja w Vivie 2014
Viva nr 6/2014
Newsy
Steczkowska: Byłam bezczelną gówniarą. Uwielbiałam się mądrzyć
Tego o Justynie nie widzieliśmy

Od dzisiaj w sprzedaży pojawił się nowy numer magazynu " Viva! ", którego gwiazdą jest Justyna Steczkowska . Artystka po porodzie szybko wróciła do pracy, zarówno w telewizji, jak i nad nowymi albumami, bowiem planuje w tym roku wydać aż dwie płyty. W wywiadzie dla ekskluzywnego magazynu gwiazda zdradziła wiele zaskakujących rzeczy . Zobacz:  Steczkowska nagrywa wyjątkową płytę. Zawalczy o sprzedaż z Górniak W rozmowie z "Vivą!" pada kilka zaskakujących zdań, które na pewno wzbudzą wielkie zainteresowanie wśród jej fanów. Jednym z najbardziej zaskakujących wyznań było to, że znana z wielkiej elegancji i klasy artystka... nie zawsze taka była . W czasach kiedy mieszkała w Stalowej Woli, zdarzało się jej pokazać pazur. Byłam bezczelną gówniarą, gdy byłam bardzo młoda . Być może była to moja ochrona przed światem, ukrywająca niepewność. Zbyt mało wiedziałam o życiu, ale uwielbiałam się mądrzyć. To taki nastoletni czas buntu, poszukiwania samego siebie. Na szczęście rodzice nie musieli tego znosić, bo byłam w liceum muzycznym, daleko od domu. Potem z tego wyrosłam. Dojrzałość jest zrozumieniem, że wdzięczność i pokora mają olbrzymią siłę - opowiada Justyna   Gwiazda przyznała, że nie ma zamiaru również poprawiać urody: Poprawianie - nie, ale dbanie o nią - tak . Żeby wyglądać zdrowo i przyjaźnie dla otoczenia, trzeba być konsekwentnym. Db anie o siebie to nie tylko zabiegi, które pomagają nam wyglądać młodziej, ale też zadbane włosy, zdrowe odżywianie, ruch i radość życia, która każdemu dodaje uroku - przyznaje artystka Więcej przeczytacie w nowym numerze "Vivy!" - już w sprzedaży. Zobacz: Justyna Steczkowska jako Frida Kahlo na okładce "Vivy!" Steczkowska na spacerze z Helenką:

Justyna i Doda pogodziły się
Newsy
Justyna Steczkowska zdradza kulisy głośnego spotkania z Dodą! Padły mocne słowa

Podczas koncertu "Artyści przeciw nienawiści", który odbył się w lutym tego roku w Łodzi, doszło do historycznego pojednania między Dodą a Justyną Steczkowską, które do tej pory unikały się i nie rozmawiały ze sobą. Teraz Steczkowska w rozmowie z Michałem Misiorkiem w portalu Plejada.pl opowiedziała o kulisach ich pojednania! Nie było łatwo! Justyna Steczkowska i Doda - kulisy konfliktu i pojednania Ich konflikt rozpoczął się od programu "Gwiazdy tańczą na lodzie", który Justyna prowadziła, a Doda zasiadała w jury. Wokalistki nie szczędziły sobie złośliwości, w tle pozostali uczestnicy oraz sam taniec. Miliony widzów z wypiekami na twarzy co piątek czekało na kolejne kąśliwości wymieniane przez artystki. W ostrych ripostach przodowała Doda, która nie mogła darować Justynie tego, że wcześniej, w innym programie, naśmiewały się z niej wraz z Edytą Górniak (chodzi o "Ranking Gwiazd" nadawany w Polsacie). Od tamtego czasu minęło jednak ponad 10 lat. Dziś obie panie nie mają już do siebie żalu, choć Steczkowska otwarcie mówi, że żałuje udziału w show: Plejada.pl: Bywało tak, że zgadzałaś się na coś, czego później żałowałaś? J. Steczkowska: Tak, prowadzenia programu "Gwiazdy tańczą na lodzie". Co prawda nauczyłam się na jego planie wielu rzeczy, ale w pewnym sensie była to dla mnie olbrzymia strata czasu. Jedynym plusem było to, że w programie zarobiłam pieniądze na nagranie nowego albumu. Ale bywało mi wtedy naprawdę trudno, również ze względu na Dodę, która uprzykrzała mi życie za kulisami i nie tylko. Pół roku po zakończeniu show Justyna wybaczyła Dodzie: Po pół roku pracy nad sobą byłam już od tego wolna. Żal był we mnie, a nie w niej. To był mój problem, wiec musiałam sobie z nim poradzić...

Nasze akcje
maseczki-orientana
Fleszstyle

Maseczki stworzone przez naturę – 99% naturalnych składników i 100% skuteczność! 

Partner
kosmetyki-alkemie
Fleszstyle

Alkmie - polska marka, która tworzy kosmetyczne dzieła sztuki!

Partner
Newsy

Natura i nauka łączą siły w walce ze zmarszczkami. Poznaj kosmetyki Botanical HiTech

Partner
jane-perkins
Newsy

Plastikowa REwolucja, czyli o sile REcyklingu!

Partner
anabelle-minerals
Fleszstyle

Doskonały makijaż w duchu eko i zero waste: odkryj mineralne kosmetyki Annabelle Minerals! 

Partner