Stanisława Celińska nie żyje. Zaledwie chwilę temu triumfowała w Opolu
Stanisława Celińska nie żyje. Tak smutne wieści nadeszły we wtorkowe popołudnie. Aktorka i piosenkarka miała 79 lat. Jeszcze nie tak dawno cieszyła się ogromnym sukcesem. Opole przyniosło mocne rozstrzygnięcia w koncercie "Premiery" na 57. KFPP. To wtedy publiczność nagrodziła Stanisławę Celińską za "Niech minie złość", a aktorka na scenie nie szczędziła poruszających słów.

Stanisława Celińska nie żyje. Miała 79 lat. Informację o śmierci przekazano za pomocą mediów społecznościowych, a także potwierdził ją menedżer artystki. Ostatnio aktorka zmagała się z problemami zdrowotnymi i była zmuszona odwoływać swoje koncerty, ale muzyka pełniła ważną rolę w jej życiu. W 2020 roku Stanisława Celińska odebrała w Opolu wyjątkową nagrodę i nie kryła poruszenia.
Stanisława Celińska zmarła w wieku 79 lat
Informacja o śmierci Stanisławy Celińskiej nadeszła po 16 we wtorkowe popołudnie. W mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że artystka odeszła po godzinie 15, a smutną wiadomość o jej śmierci potwierdził menedżer Maciej Muraszko.
Celińska od lat była obecna w polskiej kulturze w dwóch mocnych rolach jako aktorka oraz wokalistka. Dla wielu osób była głosem kojarzącym się z dojrzałością, spokojem i uważnością na emocje, a jej sceniczna obecność potrafiła wypełnić salę bez podnoszenia tonu. Tym bardziej wiadomość o jej odejściu mocno uderzyła w publiczność i środowisko artystyczne.
Stanisława Celińska była osobą niezwykle aktywną i pracowitą, ale niedawno zdrowie zaczęło wyraźnie wpływać na jej plany i rytm pracy. I choć do końca starała się utrzymać kontakt z publicznością, w tle pojawiały się kolejne informacje o odwołanych koncertach, a jeszcze kilka lat temu święciła triumfy w Opolu.
Poruszające słowa Stanisławy Celińskiej po triumfie w Opolu
To właśnie podczas 57. KFPP nagroda publiczności im. Karola Musioła trafiła do Stanisławy Celińskiej za utwór "Niech minie złość", a wraz z nią czek na 30 tys. zł. To wyróżnienie miało wyjątkową moc, bo w Opolu liczy się nie tylko profesjonalny osąd, ale i serce słuchaczy.
Sama Stanisława Celińska zwróciła wtedy uwagę na wyjątkową klamrę czasu, bo dokładnie 50 lat wcześniej dostała nagrodę w Opolu. Po pięciu dekadach ponownie stanęła na tej scenie już jako w pełni ukształtowana osobowość artystyczna i dała do zrozumienia, że cieszy ją wciąż żywa więź z publicznością. To wtedy z ust aktorki padły poruszające słowa:
Dla mnie to ogromne przeżycie, bo równo 50 lat temu byłam na tej scenie i dostałam wyróżnienie na tej scenie. Cieszę się, że jeszcze jestem wam potrzebna
Zobacz także:
- Kto zapłacił kaucję za 57-letniego kierowcę ws. Łukasza Litewki? Prokurator zabrał głos
- Lada dzień Łukasz Litewka obchodziłby urodziny. Tak go upamiętnią w Sosnowcu