Reklama

Nowy ruch Skolima błyskawicznie podkręcił tempo, choć dopiero co pojawił się na Polsat Hit Festiwalu w Sopocie. 28 maja 2026 roku artysta poinformował w mediach społecznościowych, że do sprzedaży weszła kiełbasa sygnowana jego pseudonimem. To efekt współpracy z dużą firmą wędliniarską, a uwagę ma przyciągać także opakowanie z nazwiskiem wokalisty i jego zdjęciem. Internauci momentalnie ruszyli z reakcjami, a komentarze zamieniły się w prawdziwy festiwal entuzjazmu.

Skolim się nie zatrzymuje. Ogłosił nowy biznes

Skolim od dawna pokazuje, że scena to dla niego ważny punkt, ale nie jedyny. Regularnie wchodzi w projekty komercyjne i konsekwentnie buduje wokół siebie markę, która ma działać nie tylko w klubach czy na koncertach. Tym razem do jego portfolio dołącza produkt z zupełnie innej półki.

Kluczowy szczegół? Kiełbasa sygnowana przez Skolima ma jego pseudonim, a na opakowaniu znalazły się także nazwisko i wizerunek artysty. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy od fanów, a ci zaczęli zapraszać wokalistę do swoich miast na grilla.

Skolim wjedzie na wasze stoły
napisał gwiazdor w mediach społecznościowych.

Warto przypomnieć, że dopiero co Skolim rozpalił publiczność na Polsat Hit Festiwalu w Sopocie razem z Justyną Steczkowską.

Fani zachwyceni pomysłem Skolima. Ruszyła fala zaproszeń

W komentarzach dominuje zachwyt nad tym, że Skolim idzie szeroko i nie boi się nietypowych ruchów.

Naprawdę z ogromnym podziwem patrzę na to, jak z roku na rok coraz bardziej się rozwijasz.
Widać, że jesteś człowiekiem, który nie boi się ciężkiej pracy i ma ogromną głowę do biznesu
- czytamy w komentarzach.

Internauci piszą o kolejnym poziomie w biznesie, chwalą konsekwencję i to, że wokalista umie przekuć rozpoznawalność w kolejne działania poza muzyką.

Grill z kiełbasą Skolima obowiązkowy.
Klasa sama w sobie. Wszystko, co polskie, to najlepsze
- piszą fani.

Pojawia się też druga, bardzo charakterystyczna fala reakcji: czysto praktyczna i… towarzyska. Wokół produktu od razu zaczęły krążyć żarty o obowiązkowym grillu z kiełbasą Skolima, planach na spotkania ze znajomymi i testach smaku. Do tego dochodzą zaproszenia do miast i sugestie, gdzie artysta powinien się pojawić - jakby nowy produkt był pretekstem do kolejnej trasy i wspólnego grillowania.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...