Sensacyjna decyzja po aferze w "The Voice Kids". Produkcja nie miała wyboru
Po marcowym odcinku "The Voice Kids" wokół programu Telewizji Polskiej wybuchła prawdziwa afera. Burza w sprawie nieletniego uczestnika produkcji skończyła się interwencją, a ta pociągnęła za sobą realne konsekwencje. Z tego TVP musiała zrezygnować w popularnym formacie.

W marcu w "The Voice Kids" wybuchła afera w związku z jednym z uczestników. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęła skarga w prawie promowania mediów społecznościowych nieletnich uczestników. TVP podjęła decyzję.
"The Voice Kids" w ogniu krytyki. Do KRRiT wpłynęła skarga w sprawie uczestniczki
Punktem zapalnym była skarga skierowana do KRRiT przez posła Prawa i Sprawiedliwości Norberta Kaczmarczyka. Zwrócił on uwagę na promowanie konta na Instagramie 13-letniej uczestniczki show. W tle pojawił się argument, że tego typu działania nie pasują do wieku dziecka i stoją w sprzeczności z publiczną dyskusją o ograniczaniu dostępu najmłodszych do mediów społecznościowych. Warto przypomnieć, że w połowie marca "The Voice Kids" pokazał profil 11-latka i wybuchła afera.
KRRiT uznała sprawę za na tyle istotną, że podjęła interwencję. Telewizja Polska zobowiązała się do rezygnacji z poruszania tematu mediów społecznościowych w formacie z udziałem dzieci. To oznacza, że program nie ma już podkręcać zainteresowania uczestnikami poprzez odsyłanie widzów do ich profili w sieci.
"The Voice Kids" reaguje na decyzję KRRiT. Jest oświadczenie
KRRiT podkreśliła, że przyjęła wyjaśnienia TVP i oceniła zakończenie sprawy jako satysfakcjonujące. W komunikacji regulatora mocno wybrzmiał szerszy kontekst. Media społecznościowe mogą wiązać się dla dzieci z realnym ryzykiem - od nadmiernego przywiązania do telefonu i presji popularności po zamazywanie granicy między światem offline a tym, co dzieje się w sieci.
Przyjmuję wyjaśnienia Telewizji Polskiej w likwidacji i z satysfakcją odnotowuję, że sprawa promowania mediów społecznościowych wśród najmłodszych widzów znalazła właściwy finał. Dzieci muszą być skutecznie chronione przed zagrożeniami związanymi z mediami społecznościowymi: od uzależnienia od telefonu, przez presję popularności, po utratę poczucia granicy między światem realnym a wirtualnym
W tej układance szczególne miejsce zajmuje telewizja publiczna. KRRiT przypomniała, że od nadawcy publicznego oczekuje się większej wrażliwości i odpowiedzialności niż od komercyjnych graczy.
Telewizja publiczna ma w tej sprawie szczególną odpowiedzialność i powinna wykazywać się wyjątkową wrażliwością. Cieszę się, że nasza interwencja doprowadziła do realnej zmiany
Zobacz także:
- "The Voice Kids" znika z anteny. Jest oficjalna informacja produkcji
- Blanka Stajkow ujawniła, jakie ma wymagania na koncercie. Wszystko się wydało
