Sceny jak z horroru w „M jak miłość”. Zakapturzony mężczyzna odwiedził grób Franki
Ostatni odcinek „M jak miłość” wywołał duże emocje wśród widzów, którzy wciąż mają w pamięci tragiczną śmierć Franki. W końcowej scenie oglądający zobaczyli, jak na cmentarzu pojawia się zakapturzony mężczyzna, który odwiedził grób zmarłej kobiety. To jeden z najbardziej poruszających momentów ostatnich tygodni.

W 1917. odcinku „M jak miłość” najwięcej pytań wciąż dotyczy Pawła Zduńskiego. Po śmierci żony całkowicie odciął się od bliskich i nagle zniknął z życia rodziny. Wcześniej zostawił syna Antosia pod opieką Marysi i wyjechał z Grabiny. Od tamtej pory nikt nie ma z nim kontaktu, a dom Zduńskich żyje w niepewności: gdzie jest Paweł i czy kiedyś wróci?
Dramatyczne sceny w „M jak miłość”. Czy Paweł Zduński wróci?
Nieobecność Pawła coraz mocniej uderza w najbliższych. Kinga nie potrafi już patrzeć na to, jak sytuacja wymyka się spod kontroli, dlatego próbuje namówić Piotrka, by spróbował odnaleźć brata.
Wśród bliskich pojawia się przekonanie, że Paweł może ukrywać się w domku nad jeziorem w Kampinosie. Ten kierunek ma sens dla rodziny, bo tłumaczyłby jego izolację i brak kontaktu. Wątek żałoby wraca tu wprost: Paweł nie potrafi poradzić sobie ze stratą Franki i zamiast szukać wsparcia u najbliższych, wybiera odcięcie.
Widzowie „M jak miłość” wstrzymali oddech. Zakapturzony mężczyzna przy grobie Franki
Finał 1917. odcinka przeniósł akcję na cmentarz. Późnym wieczorem widać mężczyznę w czarnej bluzie z kapturem, który podchodzi do grobu tragicznie zmarłej Franki. Dopiero po chwili staje się jasne, że to Paweł. To jego pierwsza tak wyraźna obecność po tym, jak zniknął z życia rodziny. Przychodzi po trzech miesiącach od pogrzebu i nie spotyka się z nikim z bliskich.
Cześć kochanie...
Warto przypomnieć, że Pawła z „M jak miłość” czeka kolejny przełom po śmierci Franki. Ostatnie dramatyczne wydarzenia to prawdziwy emocjonalny rollercoaster dla widzów.
Dominika Kachlik zabrała głos po scenie na cmentarzu w „M jak miłość”
Po emisji finałowej sceny emocje przeniosły się do Internetu. Widzowie komentowali sytuację Pawła i to, jak mocno wybrzmiał wątek żałoby po France, podkreślając, że to jeden z najbardziej poruszających momentów ostatnich tygodni. Zwrócono też uwagę na obecność Dominiki Kachlik, która grała Frankę - aktorka dorzuciła komentarz pod wpisem dotyczącym tej sceny.
Paweeeeeł
Fragment wywołał ogromne emocje wśród widzów, co potwierdzają komentarze: „Wszyscy bardzo tęsknimy za Franką”, „Biedny Paweł!”, „Odcinek pełen emocji”.
Zobacz także:
- Paweł po śmierci Franki "M jak miłość" wróci do rodziny? Ten dramatyczny telefon wszystko zmieni
- Śmierć Franki to nie koniec dramatów w „M jak miłość”. Koszmarny wypadek wstrząśnie widzami
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.