Scenarzysta „Sanatorium miłości” przerwał milczenie w sprawie Basi. Zdradził kulisy
Odejście Basi z „Sanatorium miłości” wywołało duże emocje w mediach. Choć uczestniczka programu miała sporo krytyków, to niektórzy stwierdzili też, że została napiętnowana publicznie przez uczestników ale i produkcję. Wreszcie głos w tej sprawie zabrał scenarzysta „Sanatorium miłości”. Opowiedział, jak wyglądały kulisy rezygnacji seniorki.

W ostatnim odcinku 8. edycji „Sanatorium miłości” atmosfera na turnusie zrobiła się tak gęsta, że jedna z uczestniczek, Barbara ze Szczecina, spakowała się i wyjechała. Na ekranie widać było narastające napięcie między nią a resztą grupy, a po stronie produkcji pojawił się jasny sygnał: priorytetem stał się komfort jedenastu pozostałych kuracjuszy i próba opanowania konfliktu. Nie obyło się bez ingerencji Marty Manowskiej.
Scenarzysta „Sanatorium miłości” zdradził kulisy odejścia Basi. Produkcja nie miała wyboru?
Według scenarzysty i pomysłodawcy formatu Piotra Poraja Poleskiego o tej sytuacji nie zadecydowała jedna konkretna scena, tylko to, jak Barbara funkcjonowała wśród innych. Miała mocny charakter, stawiała na własne zdanie i nie odpuszczała, gdy czuła, że ma rację. Z odcinka na odcinek grupa kuracjuszy była coraz bardziej zmęczona uczestniczką. Ostatecznie Basia opuściła „Sanatorium miłości” po naradzie zwołanej przez Martę Manowską.
Podążaliśmy za głosem grupy i podążaliśmy za ich komfortem. To, żeby oni się w „Sanatorium miłości” dobrze czuli. I dlatego Barbara też z własnej woli przecież odeszła, gdy zobaczyła, że grupa jest nią zmęczona, mówiąc delikatnie
Z czasem zmęczenie rosło i w pewnym momencie przestało być już tylko szeptem między kuracjuszami. Produkcja podkreśla, że nie chodziło o publiczną awanturę, a raczej o narastające poczucie, że ta ekipa nie potrafi się dogadać z jedną osobą. Barbara miała zostać odebrana jako indywidualistka, która nie znajduje wspólnej drogi z resztą, a w praktyce oznaczało to kolejne spięcia i rosnący dystans.
Basia była indywidualistką. I taką indywidualistką nieprzekonywalną. Więc dlatego grupa zdecydowała i Basia sama zdecydowała, że nie po drodze jest jej z jedenastką innych uczestników
Kulisy odejścia Basi z „Sanatorium miłości”
Punkt kulminacyjny nastąpił podczas otwartej rozmowy, w której uczestnicy nazwali swoje emocje wprost. Z relacji Poleskiego wynika, że forma tej konfrontacji miała pozostać w granicach programu: bez krzyków, bez agresji, bez przepychanek słownych. I właśnie ta spokojna, ale bezlitosna szczerość miała przesunąć sytuację w stronę decyzji o wyjeździe.
Program zawsze jest elegancki. Tam nie było pyskówki, tam nie było czegoś, co było absolutnie bardzo kontrowersyjne. Tam po prostu była szczera, otwarta rozmowa
Barbara, słysząc, jak odbierają ją inni, miała zareagować w sposób demonstracyjny: dać do zrozumienia, że nie zamierza dalej tego ciągnąć i zaczęła się pakować. Formalnie więc to ona postawiła kropkę. W praktyce jednak trudno oddzielić decyzję jednostki od atmosfery w grupie, która coraz wyraźniej sygnalizowała, że ma dość i chce spokoju na turnusie.
Ta szczerość spowodowała, że Basia nie chciała dalej uczestniczyć. Było słynne jej zdanie, że jej to rybka i ona odchodzi i się pakuje
Basia chciała narzucić swoje zdanie w sposób niegrzeczny i dlatego też między nimi doszło do antypatii
Basia już wcześniej chciała wziąć udział z „Sanatorium miłości”. To był jej drugi casting
Kulisy pokazują jeszcze jeden wątek: Barbara nie była przypadkową osobą z ulicy, która trafiła do programu „na próbę”. Twórcy przyznają, że wcześniej również starała się o udział, a dopiero za kolejnym podejściem dostała szansę. Produkcja postawiła na ryzyko, licząc, że wyrazista osobowość ożywi grupę i doda historii tempa.
Postanowiliśmy za drugim razem zaryzykować i dać jej szansę, wierząc, że jeżeli będzie z nami taki kolorowy ptak, to ożywi on grupę. No niestety nie mamy monopolu na mądrość i raczej tutaj Basia postawiła na siebie, a nie na solidarność z grupą
Zobacz także:
- Burza po zwiastunie nowego odcinka „Sanatorium miłości”. Widzowie uderzają w Ewę
- Lawina komentarzy po odejściu Basi z „Sanatorium miłości”. Widzowie mocno podzieleni
