W nocy z 27 na 28 lipca 2026 roku Sandra Kubicka postanowiła odezwać się do swoich fanów na Instagramie, dzieląc się kilkuminutowym monologiem, w którym poruszyła między innymi temat jej najnowszego, głośnego wywiadu, nowego partnera, a także swojej traumy. Wystosowała też do internautów ważną prośbę.

WIDEO

player placeholder

Sandra Kubicka obejrzała swój wywiad w towarzystwie partnera. Podzieliła się przemyśleniami

Sandra Kubicka w dzień premiery jej wywiadu poprowadzonego przez Ewę Chodakowską w programie "Ocal Siebie" dla Viva.pl, podobnie jak tysiące internautów, zdecydowała się obejrzeć całość rozmowy, w towarzystwie partnera. Nie zabrakło kwiatów i wzruszeń.

Właśnie wróciłam do domu. Miałam kolejny naprawdę cudowny dzień dzisiaj. (...) Po drodze do domu zajechałam do mojego partnera i dostałam piękne kwiaty, bo to był naprawdę bardzo ważny dla mnie dzień. Obejrzeliśmy razem moją rozmowę z Ewą i powiem wam, że się wzruszyłam. Pierwszy raz chyba w pełni ją obejrzałam. Dziwnie się z tym czułam, bo nie lubię oglądać swoich rozmów, ale zrobiłam to z Adamem.

W kolejnych słowach Sandra zaznaczyła, że po wielu życiowych perturbacjach w końcu nadszedł czas na lepsze.

Zobacz także:

 Czuję, że jestem teraz w takim etapie odrodzenia. Może to zabrzmieć szalenie, ale zeszły rok naprawdę dał mi popalić. Pozwoliłam też troszeczkę ludziom odebrać moją pewność siebie i moją wiarę w siebie, w to, jakim jestem człowiekiem i jakie mam wartości. Naprawdę w zeszłym roku byłam w bardzo ciemnym miejscu w swoim życiu. Wszystko się zwaliło naraz i skupiłam się bardzo mocno na hejterach, na tych negatywnych rzeczach. A w tym roku powstałam i teraz miejsce, w którym jestem, jest naprawdę bardzo mocne. 

Gwiazda wystosowała też do fanów szczególny apel.

Sandra Kubicka apeluje do internautów

Kubicka przytoczyła fragment ostatniego wywiadu, w którym Ewa Chodakowska opowiedziała jej o swoim prywatnym doświadczeniu. Kiedy trenerka rok temu mierzyła się z kryzysem wizerunkowym, jej koleżanka nie wykazała publicznego wsparcia względem niej, czego później sama żałowała. Ewa miała podsumować tę sytuację słowami: "No widzisz, pozwoliłaś, aby ten hałas był głośniejszy niż wsparcie". Właśnie to skłoniło Sandrę do poproszenia fanów, aby zostawili pod jej najnowszym wywiadem kilka serdecznych słów, jeżeli pozytywnie przyjmą ową rozmowę.

Ja mam do was serdeczną prośbę, bo czuję, że też jestem w takim miejscu, że wiem, iż ludzie mnie wspierają. Wiem, że te osoby, które tutaj mam, mnie lubią, i lubią mnie po cichu. Chciałabym, abyśmy nauczyli się wspierać ludzi głośno. Żebyśmy byli głośniejsi niż ludzie, którzy nienawidzą, którzy podcinają skrzydła. (...) Jeśli podobał wam się ten wywiad, to nawet jeżeli są tam jakieś komentarze obrażające mnie, a na bank tak jest, chciałabym was poprosić, abyście napisali swoje przemyślenia. Jeżeli są to pozytywne przemyślenia, podzielcie się nimi z nami.

Warto zaznaczyć, że Sandra Kubicka jak mało kto wie, co znaczy mierzyć się z falą krytyki w mediach społecznościowych.

Sandra Kubicka w gorzkim wyznaniu o traumie

Sandra Kubicka w tych samych nagraniach wyznała, że do dziś mierzy się ze skutkami traumatycznych przeżyć sprzed roku.

Po zeszłym roku mam taką troszeczkę traumę związaną z ludźmi i łatwo jest mi wrzucać moje relacje (na Instagramie przyp. red.), bo mam nad tym pełną kontrolę. Gdy inni ludzie dodają mnie do współtworzenia, udostępniam te rolki u siebie na profilu, ale ich nie oglądam i nie czytam komentarzy, bo się boję. Boję się, że odpalę i zobaczę same negatywne rzeczy i że znowu schowam się w sobie…

Nie kryła, że czytanie komentarzy przekraczających moralne granice wiele ją kosztuje, choć stara się poświęcać na nie jak najmniej swojej uwagi.

Wczoraj płakałam wieczorem, bo kilka osób podesłało mi screeny z takiego forum, na którym mnie obrażają. I naprawdę są tam bardzo mocne rzeczy na mnie, na moją rodzinę i na mojego syna. Ja już nie chcę rozumieć, co trzeba mieć w głowie, żeby być takim człowiekiem, bo ja sobie po prostu tego nie wyobrażam. Ale chcę się skupić nie na tym, tylko na ludziach  optymizmu.

Na koniec podzieliła się z fanami poruszającym wyznaniem dotyczącym jej synka, Leonarda.

Jestem absolutnie popadnięta i idę się przytulić do syna, bo on jest moim takim szczęściem i bezpiecznym przystaniem. Ja zawsze, jak się po prostu do niego przytulę, to czuję się wiele, wiele lepiej.

Warto zaznaczyć, że to właśnie omawianym przez gwiazdę wywiadzie z Ewą Chodakowską Sandra Kubicka poruszyła wyznaniem o końcu związku. Całość dostępna na kanale Youtube Viva.pl. 

Zobacz także:

Sandra Kubicka w poruszającym wyznaniu o końcu związku. "Czasami lepiej jest się rozstać"
fot. Pawel Wodzynski/East News