Reklama

Sandra Kubicka to nie tylko modelka, która swoją karierę zaczynała w Stanach Zjednoczonych. W Polsce jest jedną z najszerzej komentowanych gwiazd polskiego show-biznesu, prezenterką i osobowością telewizyjną. W niedzielny wieczór zaskoczyła prywatnym wyznaniem, otwarcie wyrażając swoje emocje. Fani od razu zaczęli komentować.

Sandra Kubicka zaskoczyła wyznaniem

Sandra Kubicka rozwija swoją karierę na wielu płaszczyznach. Modelka pojawia się w telewizji, prowadzi swoją firmę, a do niedawna miała również swój lokal z matchą w centrum Warszawy. W styczniu Kubicka poinformowała jednak o zamknięciu matcharni. Co więcej, Sandra bardzo intensywnie prowadzi swoje media społecznościowe, niemalże codziennie dzieląc się z fanami częścią swojej codzienności, zarówno tej zawodowej, jak i prywatnej. Nie brakuje też emocjonalnych wyznań i życiowych przemyśleń. W niedzielny wieczór Sandra postanowiła otwarcie wyznać fanom swoje emocje.

Na InsaStories Kubickiej pojawiło się zdjęcie gwiazdy w roli mamy - ubrana w sportową, wygodną stylizację, pozuje z synkiem tuż obok swojego wymarzonego, nowego auta, z nietęgą miną. W opisie gwiazda uzewnętrzniła swoje emocje i zapytała swoich obserwujących wprost:

Ktoś wie kiedy kończy się bunt dwulatka? To trwa cały rok czy tak jeszcze z 16 lat?

Na kolejnym zdjęciu fani znów zobaczyli infuencerkę z wymowną miną, w towarzystwie swojego synka. Tym razem już wprost zrelacjonowała, jak wpływa na nią bycie mamą małego Leosia.

Przed ciążą myślałam, że mam złotą cierpliwość... Teraz to ja mam DIAMENTOWĄ
wyznała Sandra Kubicka.

Na reakcje śledzących profil Sandry internautów nie trzeba było długo czekać.

Fani bez ogródek odpowiadają na wpis Sandry Kubickiej

Sandra Kubicka i tym razem mogła liczyć na zaangażowanie swoich obserwujących. Po zadanym pytaniu o tak zwany bunt dwulatka, niemalże natychmiastowo dostała wiele odpowiedzi od swoich fanek, a część z nich zdecydowała się upublicznić. Kilka internautek wyraziło zrozumienie względem gwiazdy i utożsamiła się z przeżywanymi przez nią emocjami.

Też chętnie się dowiem.
To nigdy się nie kończy
pisano do Kubickiej.

Nie zabrakło też komentarzy, które nie wróżą Sandrze spokojnego macierzyństwa w najbliższych latach.

Kochana, to dopiero początek.
Potem jest (bunt. przyp. red.) 3-latka
pisały internautki.

Zobacz także:

Sandra Kubicka o buncie dwulatka
Sandra Kubicka o buncie dwulatka, fot. Instagram sandrakubicka
Reklama
Reklama
Reklama