Reklama

Robert Lewandowski po meczu Barcelony z Realem Betis pożegnał się ze Spotify Camp Nou w wyjątkowej atmosferze. Gdy kibice już wyszli, a transmisja się skończyła, Polak wciąż był na murawie z rodziną i przyjaciółmi. Według relacji zszedł dopiero o 00:08 i jeszcze raz wrócił do ludzi pracujących dla klubu.

Robert Lewandowski pożegnał się z kibicami FC Barcelony

Ten wieczór w Barcelonie miał w sobie wszystko, co w pożegnaniach najbardziej porusza: sportowy rytuał, wzruszenie i te drobne gesty, które zostają w pamięci dłużej niż wynik. Robert Lewandowski, który zapowiedział odejście z FC Barcelony po sezonie, w niedzielę pojawił się na murawie Spotify Camp Nou na swój ostatni domowy występ w lidze.

W meczu z Realem Betis napastnik spędził na boisku 85 minut. Gdy stadion wciąż żył atmosferą spotkania, klub dołożył do tego finał w postaci pożegnania: owacje z trybun i pamiątkowa statuetka wręczona przez prezydenta Joana Laportę. Na murawie nie był sam: obok niego stanęła Anna Lewandowska oraz ich córki, Laura i Klara.

Lewandowski nie schodził z murawy do późnych godzin

Najbardziej symboliczna scena rozegrała się wtedy, gdy zniknęły kamery i ucichł stadionowy zgiełk. Według relacji dziennikarza ESPN Deportes, Lluis Bou Morery, Lewandowski opuścił murawę dopiero osiem minut po północy. Trudno o bardziej wymowny znak. Robert Lewandowski w emocjonalny sposób pożegnał się z kibicami, a na jego twarzy pojawiły się łzy. Zamiast zejść do szatni zaraz po oficjalnej części, miał zostać na boisku z rodziną i przyjaciółmi, przechodząc praktycznie każdy fragment murawy.

00:08 w nocy. Lewandowski opuszcza murawę Spotify Camp Nou. Przemierzył każdy metr trawy z przyjaciółmi i rodziną, śpiewali, tańczyli i zrobili tysiąc selfie. Potem »Lewy« zrobił zdjęcia z całym personelem klubu, który był na murawie. Nie chciał wychodzić ze stadionu
napisał dziennikarz w mediach społecznościowych.

Wśród osób obecnych na murawie byli też znajomi Lewandowskiego. Wymieniano m.in. Sebastiana Karpiela-Bułeckę, a jednym z głośniej komentowanych momentów było wykonanie utworu „Boso”. To właśnie wtedy Lewandowski zdjął korki i stanął boso na trawie Camp Nou.

Na sam koniec wydarzyło się coś, co świetnie pokazuje, jak wygląda pożegnanie od kuchni. Lewandowski miał zrobić zdjęcia z personelem klubu obecnym na murawie. To gest daleki od blichtru, bardziej w stylu cichego docenienia ludzi, których zazwyczaj nie widać w świetle reflektorów. Przed Robertem Lewandowskim został jeszcze jeden występ w barwach Barcelony. Ostatni mecz ligowego sezonu zespół zagra na wyjeździe z Valencią w sobotę 23 maja o godz. 21:00.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...