Późnym wieczorem na Instagramie Michała Piróga zrobiło się wyjątkowo głośno.Tancerz i prezenter ogłosił, że wchodzi w nowy etap zawodowy: rozwija własną markę kosmetyczną i mówi o niej jak o swoim osobistym projekcie, w który wkłada całe serce. W relacji pokazał też spotkanie z Barbarą Kurdej-Szatan, której wręczył kosmetyki.
WIDEO…
Odszedł z "Top Model", żeby otworzyć własny biznes?
Kilka miesięcy temu Michał Piróg ogłosił, że po latach żegna się z "Top Model", w którym spełniał się jako prowadzący, a także ze stacją TVN, z którą był związany przez 25 lat. Dla fanów była to szokująca wiadomość, tym bardziej, że nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Tymczasem sam Piróg w ostatnich miesiącach mówił, że chce mocniej postawić na teatr i aktorstwo.
Co więcej, po odejściu z TVN, zamiast odpoczywać, zabrał się za budowanie nowego biznesu, który właśnie wystartował. Z dumą ogłosił, że otworzył własną markę z kosmetykami do pielęgnacji!
Marzyłem o stworzeniu kosmetyków z dobrych składników, bez oszukiwania, takich bliżej natury, ale jednocześnie skutecznych. Udało się. Moja marka nazywa się 24seven Cosmetics. Udało nam się stworzyć kosmetyk o takiej formule, że po miesiącu rzetelnego używania skóra jest odmłodzona o 12 lat - przekazał w wywiadzie dla Vivy.
Michał Piróg obdarował kosmetykami Barbarę Kurdej-Szatan
Na Instagramie Piróg pokazał spotkanie z Barbarą Kurdej-Szatan, której postanowił wręczyć świeżutką porcję swoich własnych kosmetyków. Gwiazdor nie krył ogromnej ekscytacji, a nawet nazwał własną markę kosmetyczną... swoim dzieckiem!
Przyjechałem z prezentami. Ja mam dziecko, swoje kosmetyki, ale też przywiozłem Basia tobie te kosmetyki, dlatego, że stawiamy na szacunek do natury, miłość do natury i pogodzenie się z tym, że jesteśmy częścią natury, a ty jesteś osobą, która jest bardzo naturalną osobą
Aktorka również wpadła w euforię i dała jasno do zrozumienia, że cieszy się z nowego przedsięwzięcia Michała.
Zobacz także:
Rafał Brzozowski wydał fortunę na wesele i poprawiny. Tyle kosztuje talerzyk w luksusowym hotelu
Późnym wieczorem Małgosia Borysewicz z "Rolnika" wyznała: "Chce mi się płakać". Wymowny kadr

















